Przejdź do komentarzyO kradzieży
Tekst 197 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2015-10-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1971

Wielokroć na niniejszym portalu sugerowno mi, co i jak mam pisać. Otrzymywałem nawet wykazy tematów, na które powinienem pisać, lecz zawsze stanowczo odmawialem. Ale ostatnio znowu pojawiły się propozycje ze strony dawnych oferentów, obecnie duetu egzorcystycznego, bym napisał limeryk o rzekomej kradzieży dokonanej przez byłego prezydenta. Temat nośny, więc uległem.


O kradzieży


Pan Brobisław dziś w stolicy

ukradł babie spod spódnicy

przedziwny obrazek

i straszną zarazę

przywiezione z zagranicy.



  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
wydaje mi się że można mieć swoje poglądy w demokracji i szanować poglądy innych :-) poeci i pisarze zaś, w momencie tworzenia powinni starać się być obiektywni, i jeśli taka jest rzeczywistość po prostu tak jak Ty to robisz świetnie w swych satyrach, komicznie ukazywać obie opcje :-)więc nie ulega się namowom, tylko opisuje rzeczywistość :-)
avatar
Benhurze, właśnie trafiłeś (trafiłaś) w sedno sprawy. I o to idzie. Dziękuję.
avatar
Jak zwykle w Twoim stylu z pazurem i wprawnym okiem.
avatar
Co to będzie, co to będzie,
gdy obrazek straszy wszędzie.

Jak zwykle krótko, celnie i limerycko ;)
avatar
Limeryk brzmi bardzo zabawnie, choć normalnie z zarazy się nie śmieję.
avatar
Bardzo dziękuję za komentarze, a treść Waszych komentarzy wskazuje, że nie ulegacie propagandzie szowinistycznej, nienawistnej, zakłamanej miłości.
© 2010-2016 by Creative Media
×