Przejdź do komentarzyW deszczu Perseidów
Tekst 39 z 61 ze zbioru: Antidotum
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-11-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń859

Zechciej dzisiaj ze mną pójść na koniec świata,

porzuć beznadziejny odrętwienia stan,

niech nam miłość każe znowu ręce splatać,

przy tym to marzeniu prozaicznym trwam.


Zostawiając odcisk uczuć, nie sądziłem,

że gdy wrócę tu po latach, będzie tkwił

i zastanę wspomnień żywą skamielinę,

która wciąż pamięta radość tamtych chwil.


Spacer pustą plażą przy gasnących słońcach

uwięzionych w zmarszczkach załamanych fal,

które przeganiały nas na ląd bez końca,

zacierając wszelki po miłości ślad.


Całonocnych rozmów przy świetle księżyca,

kiedy w oczach miałaś Perseidów blask

i ciał przenikanie jakby świat nie istniał,

a marzenia dla nas zatrzymały czas.


Choć uleciał z wiatrem zapach twoich włosów

i smak pocałunków wciąż spragnionych ust,

to zapomnieć o tej miłości nie sposób,

połączonych w jedno ciało dwojga dusz.


Zbigniew Jaszczyk



foto net

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny wiersz. Zazdroszczę Ci umiejętności pisania takich rzeczy. Pozdrawiam.
avatar
Jeszcze Ci dopowiem ;-):

Teraz wypada jeszcze
poczekać na rosę
którą próbuje zatrzymać
żaru druciany ruszt

Przyroda za szybą
już chlorofilem oddycha
i włączył ciepłe mruczando
jak przytulanka – kot

A kociogłowa noc
przez okno do gwiezdnych stacji
wygląda z płonącą lampą –
- - - - - - - - - - - - - - - -
Nieuciszone cykają świerszcze

Serdecznie :)))
avatar
Piękny wiersz w tym deszczu Perseidów :) Duszę mamy już przerobioną,więc poczytam kolejny raz i podumam.
Pozdrawiam serdecznie :)))
avatar
Kiedyś dawno temu - gdy używało się jeszcze karbidu do spawania, jednej takiej dziewczynie choć nie (ukochanej ) zaimponowałem na plaży jeziora Wigry.
Zakopałem płytko okruchy karbidu pod piaskiem w kształcie serca i podpaliłem . Efekt był wyjątkowy- wieczorne neony - takie perseidy .
avatar
Dziękuję czytającym moje nadmorskie wynurzenia:)
avatar
Kocham numeryczne, czytam chaotyczne :)

Post*, nie rozumiem, ty jako humanista i numerki :)
Ja, to co innego, od zawsze cyferniak.

Fajnie że jesteś. Potrafisz zachwycić - klasyka, klasyką.
avatar
Z pzzyjemnością przeczytałem. Pozdrawiam
avatar
Deszcz Perseidów - to świetne dla każdego antidotum (patrz nagłówki). Bez dwóch zdań
avatar
Piękny wiersz :)
© 2010-2016 by Creative Media
×