Przejdź do komentarzyNa ganku
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-01-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1915

Na ganku


Pryszczaty Franek z wioski Zaranek

wywiódł dziewoję nocą na ganek.

Tutaj w blasku księżyca

stwierdził, że to dziewica,

a on niezdolny, by ukraść wianek.

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Onieśmieliła go cnota dziewoi,
widać, że cnoty każdy się boi?

Pozdrawiam, Janko :)
avatar
Widocznie poprzedni wianek
był zbyt drogi.
Po drugim z bogacza
mógł stać się ubogim.

Chciałbym mieć tak ostry wzrok
jak Franek.
W blasku księżyca dostrzec,
że dziewoja ma wianek? ;)
avatar
T dobrze,bo tak na ganku stracić cnotę pewnie byłoby zal dziewoi.
avatar
Bywa, bywa. ;) Pozdrawiam serdecznie.
avatar
A skąd on wiedział
że to dziewica
czyżby wyczytał
dziewczynie z lica:)
avatar
Atram, nie wiem, jak to skonstatował, ale być może bez skutku próbował.
avatar
a skoro bez skutku
czas poznać przyczynę
pewnie ze złej strony
brał się za dziewczynę :)
Pozdrówka:)
© 2010-2016 by Creative Media
×