Przejdź do komentarzyMonografia (fr.)
Tekst 20 z 18 ze zbioru: Opowiadania
Autor
Gatunekbajka
Formaproza
Data dodania2016-03-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1323

(…)

a bo w niebie wszyscy chodzą w papciach  i  sprzedają pelerynki

a bo na ziemi wszyscy podsłuchują

i  kupują pelerynki





- Proszę wstać Najwyższy idzie -  Na te słowa w niebie wszyscy aniołowie,  święci i nie    dęba wstają,    spięci są  i nadęci.

- Bez paniki …  spocznij,  to tylko my,  Ojcze Abrahamie… – powiedział ktoś kto mu trzymał kartkę, czytać umiał, co miał  sklejone usta i powieki zresztą też.

- Wieniec z klejnotów dla każdego mamy mieć, czy nikomu ?  Powiedział  Ten co miał sklejone usta i powieki zresztą też.

- Na wszelki wypadek weźmy dwa -   i dodał  -  kiedyś Bóg powiedział nam: macie połowę z tego co mam i daję wam wolność. Sam zapalił słońce, a kiedy ono na noc zgasło powiedział: Teraz wy się martwcie, bym mógł odszukać was w ciemnościach -  Ludzie chodzili w kółko, wdeptywali się nawzajem. Wreszcie powiedzieli tak: Nijak nie  możemy zapalić światła tak jak Ty, lecz jeśli będziemy odchodzić z ziemi, to pozwól nam zapalić takie słońce jak Ty sam zapaliłeś? I Bóg się na to zgodził, dodał tylko: Każdy z was będzie mógł zapalić jeden mały punkt kiedy będzie odchodził z ziemi tylko wtedy, kiedy będzie miał pełnię zrealizowanej nadziei jaką w nim pokładałem.  Nazwiemy ten punkt gwiazdą, a wszystko poza nim będzie moim oczekiwaniem. Kiedy zapalą się już wszystkie wasze płomyki, to w ciemną noc będzie tak jasno, jakby zaświeciło drugie słońce  -  I ludzie się na to zgodzili. Mówili między sobą – Zobaczcie, jak nas jest wielu, będziemy świecić jak słońce. Kończyli swoje życia. Wtedy też  na niebie zaczęły się pojawiać niczym świetliki w noc świętojańską, migotające punkty świetlne zwane gwiazdami. Mijały wieki i na niebie pojawiło się mnóstwo  jasnych punktcików.  Ciemne i ciężkie niebo wyglądało niczym ogromne czarne sitko  z białymi dziurami w dnie. Ludzie zapytali Boga -  Powiedz nam czemu na niebie niektóre są takie wyraźne, a niektóre ledwo, ledwo świecą i migocą?  – te, które wyglądają jakby na resztkach oddechu świecą tylko z powodu mojej litości – powiedział Bóg. Zapytali Go jeszcze raz – Skąd mamy wiedzieć ile w nas pokładasz nadziei, byśmy nie musieli żebrać Twojej litości na nasz koniec? – zapytali.

–  Na wszystko wam już  odpowiedziałem. Jestem stwórcą i waszym ojcem. To pamiętacie. Jestem też niezwykłym bankierem. Nie interesuje mnie  pozyskanie ulokowanego w was kapitału lecz  należne mi odsetki – powiedział i był bardzo zmęczony.

Mimo to ludzie  postanowili nie zwlekać i zapytać – Powiedz nam, bo nie wiemy co według Ciebie jest w nas kapitałem, a co odsetkami ? – Kapitałem moim w was jest wszystko co możecie  dotknąć, a odsetkami to co ja  w was zobaczę.


– Powiedział nam nasz Dobry Bóg.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×