Przejdź do komentarzyO bliskich stosunkach
Tekst 15 z 254 ze zbioru: Najnowsze limeryki dolnośląskie
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-01-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1295

O bliskich stosunkach


Polityk rodem z wioseczki Ciski*

zawsze przedwczesne miewał wytryski,

bo gdy dotknął władcy ciała,

to się krew w nim buzowała,

albowiem byli w stosunkach bliskich,


* Informuję, że nie jest to wymyślona nazwa miejscowości. W kwietniu 1965 roku miałem przyjemność lub też nieprzyjemność odbywać w szkole podstawowej w tej miejscowości praktykę jako piątoklasista Liceum Pedagogicznego w Pułtusku. I nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyż podobną praktykę odbywałem w Rybienku Leśnym k. Wyszkowa oraz w szkole ćwiczeń w Pułtusku, która byla swoistym poligonem pedagogicznym mojego liceum. Szczególność praktyki w Ciskach polegała na tym, że w tej szkole były klasy łączone, a wynikalo to z malej liczby uczniów oraz nauczycieli. W szkole było ich chyba trzech. Jeżeli byłyby to równoczesne zajęcia w dwóch klasach z wychowania fizycznego, śpiewu lub zajęć praktycznych, nie byłoby w tym nic dziwnego. Ale zdarzało się, ze jedna klasa miała język polski, a druga przykładowo chemię lub fizykę. Wymagało to wyjątkowej ekwilibrystyki, ale się udawało.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jeśli władca był jakiś porządny, to może nienajgorzej. Ale te przedwczesne wytryski mogą trochę gorzej wpłynąć na jakość stosunków. ;)

Na końcu się przecinek zrobił zamiast kropki.

Pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×