Przejdź do komentarzyNa Antarktydzie
Tekst 82 z 244 ze zbioru: Z ATLASEM POCZĘTE
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1146

Na Antarktydzie


Na Antarktydzie zawsze idzie,

jak po grudzie w mrozy lutego:

wichry wieją i pół roku - nie tydzień!

i nie wyjdziesz z domu!

nie dlatego, że tam domu... nie ma

(mieszkasz w namiocie),

a przyczyna: wichura i ściema

zawsze tam śnieżna taka,

że nie trafisz do ratraka,

choć ten stoi `przy płocie`

tuż za namiotu `drzwiami`!


Drugi kłopot wielki tam taki,

że nie jeździsz już konikami

po śniegach, lodzie saniami,

bo... gdzie tam sianko? owiesek jaki

i inne koniczka przysmaki??


Trzecie, największe zmartwienie -

to Antarktydy tej oddalenie;

taty-mamy nie mamy tam latami,

i zawsze jesteśmy taaacy sami...


7.03.2012


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dlatego nie tęsknię za Antarktydą, wolę film obejrzeć lub poczytać. "W tym wieku"- tylko ciepełko, ale też nie za duże, tylko takie w sam raz, np. czarno i środziemno-morskie.
avatar
Na Antarktydzie, żyją w ciągłej bidzie... haha :)
avatar
Moje klimaty, emilio. Ciekawy opis. Koniki, rzeczywiście by tam zamrzły, chociaż na Syberii pracują wraz z ludźmi. A pieski husky? Są. :)) Bajka
avatar
jaka była pogoda w ubiegłym roku?
© 2010-2016 by Creative Media
×