Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2017-02-18 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 2330 |


Muzyka: ProductionMusic, `Cinematic`
OBCZYZNA
zanim zdążyłem grzbiet ułożyć
wyciągnąć wtyczki uszy zwinąć
zatrzasnąć wieczór powiekami
przeżycia na czerwonym minąć
bezsenność tkwiła już w poduszce
chociaż gdzie stopy teraz głowa
szybko się uczy cóż poradzić
wiedzę należy uszanować
toteż tulimy się do nocy
czasami srebro sufit liźnie
przypiecze obraz znajdzie krzyżyk
zapyta - jak tam na obczyźnie?
muśnie czuprynę zwilży oczy
przemaszeruje metr po ścianie
zanim przepadnie narozrabia
prawdziwy Dumbo w porcelanie
toteż mnie bierze gdy o świcie
zapieje po bawarsku kogut
szlocham ze szczęścia - dzięki Ojcze
obczyzna domem mi - ot powód








oceny: bezbłędne / znakomite
oceny: bezbłędne / znakomite
oceny: dobre / dobre