Przejdź do komentarzyKiedy milczeniem kwitną kamienie
Tekst 17 z 165 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń800

zakwitła brama

w spękanych murach

schody nie słyszą

znajomych kroków

drewniane kwiaty

rzeźbią wspomnienia

i mech uszczelnia

samotne okno

gdzieś pośród ścieżek

wspina się wierszyk

i zamiast liści

drżą na nim słowa

ktoś go zostawił

i nie dopisał

a bez puenty

nie umie skonać

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dziękuję za świeżą metaforykę.
avatar
Przedostatni wers zgubił jedną sylabę. Nieśmiało proponuję wstawić w tę lukę zaimek dzierżawczy "swej" - co dałoby obraz:

/mowa o wierszyku/
"ktoś go zostawił
i nie dopisał
a bez swej puenty
nie umie skonać"
avatar
Nie zgadzam się z emilią:)z całym szaucunkiem, ponieważ bez swą brzmi lepiej, krócej, bo chyba tak ma ten wiersz brzmieć Drżenie liści przypomina nam o przemijaniu, wietrze, i tym, że liść nieuchronnie nie utrzyma się na drzewie.
avatar
Anettula ma rację :)

:)))
avatar
To klasyczny pięciozgłoskowiec, oparty na sztywnej klasycznej formie (wystarczy przeliczyć sylaby w każdym wersie). Jedna mała luka w przedostatniej "linijce" zaburza i ten piękny falujący rytm, i ten wizualno-słyszalny obraz całości.
avatar
Jednak się nie zgodzę, to słowo zaburza stylistykę, a dodam, że lepiej może brzmiałoby kamienne kwiaty-jak róża pustyni. Bo drewniane to ociosane, jakieś nieprawdziwe.
avatar
Jednak wszędzie jest 5 głosek, bo przedostatni, sporny wers, ma również 5 głosek: a/bez/pu/en/ty i wszystko pasuje. W propzycji Emili, ma 6 głosek.
Drewniane kwiaty miały symbolizować zmumifikowane, doniczkowe rośliny, które opuszczone... zdrewniały, przywołując wspomnienia z czasów swojej kwitnącej świetności.
Dziękuję wszystkim bardzo za odwiedziny i komentarze.
STvK
avatar
Sorry, miało być Emilii. :)
avatar
Wystawiałam JEDYNE MOŻLIWE maksymalne oceny, ale chochlik drukarski zrobił inaczej.

Puenta - to wyraz DWUSYLABOWY pochodzenia obcego, wymawiany po naszemu płę/ta. Jego obraz graficzny z trzema samogłoskami nie ma tu nic do rzeczy.
© 2010-2016 by Creative Media
×