Przejdź do komentarzyberlin od frontu
Tekst 109 z 244 ze zbioru: Z ATLASEM POCZĘTE
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-03-01
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1050

w sercu berlina

krwią gore kalina

w centrum miasta

gdzie reichstag

tak się rumieni

w pożodze jesieni

na tle błoni zieleni

merkel pralki kubika

tak pożądanej królika

wolności przestrzeni

łaknienia ziemi

w dali jakieś domy

miasta fantomy

wszędzie pustki tyle

widzisz więc już ile

ile miejsca pozostało

po nalotach dywanami

nad fantomów dachami

dawnych ulic mirażami

miasta mar zwidami

toż nic się nie stało

fryc wyszedł cało

na historii zakręty

całkiem nie bacząc

niczym wręcz płacąc

berlin uśmiechnięty

win swych niepomny

rad z siebie przytomny

wcale nie płacząc

prze do przodu dziarno

gastarbeiterem wsparty

jego garbem na czarno

prze naprzód uparty

nie nie na żarty

jedno drzewko płonie

w środku jesieni

tak się rumieni

w krwi łunie tonie

w czerwieni


29.04.2013


W załączniku polecam lekturę `Wspomnień wojennych` Wacława Pieńkowskiego (www.latarnia-morska.eu w dziale proza :) lub np. książki tego samego Autora `Apokalipsa: wojna 1939-1945...`


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×