Przejdź do komentarzyGwoździe niedzielne
Tekst 3 z 18 ze zbioru: Czarne Perły
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-06-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1383


Gwoździe niedzielne



Gwoździu niedzielny, tak słodko wrzeszczysz

tysiącem gardeł wdów, wiernych mężów.

Klęczysz i jęczysz, dręczysz się, męczysz,

Sapiesz i syczysz wśród rzeki wężów.



Gwoździu subtelny, tak mile pieścisz

zbytecznym szczęściem snów, swych herezji.

Kręcisz i pościsz, pretensje rościsz,

rządzisz i mościsz pośród amnezji.



Gwoździu gorący, tak pięknie błyszczysz

bogactwem duszy swej, bólem serca.

Trącisz i niszczysz, a w środku piszczysz,

wieszczysz i gryziesz, jak szczur bluźnierca.



Gwoździu szlachetny, poświęć sen letni.

Deszczem doniosłych słów, mdlących pieśni.

Kwiat białej róży z miłości zetnij.

Niech się pokryje nalotem pleśni.




+++



  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Legionie, jest to świetna kontynuacja cyklu "Czarne perły". Walory literackie omówiłem w poprzedniej części. Natomiast dostrzegłem kilka potknięć poprawnościowych. Niepotrzebnie drugi człon tytułu cyklu (Perły) piszesz wielką literą. Zwrot "mile pieścisz" proponuję zamienić na "miło pieścisz", gdyż w obecnej wersji można zrozumieć, ze pieścisz mile, czyli jednostki długości. Niepotrzebne są przecinki przed: swych, jak szczur (to jest porównanie, więc przecinka nie stawiamy). Zbędna jest kropka po pierwszym wersie czwartej strofy, a w konsekwencji kolejny wers niepotrzebnie rozpoczynasz wielką literą.
avatar
Duży plus za umiejętny dobór słów tworzących specyficzny klimat. To duża sztuka.
avatar
Cóż za oryginalna oda! Podziwiam pomysłowość.
avatar
Pismo jak pismo,ale krzyżyki mnie martwią.
avatar
Nie znam się na poezji, ale mam pojęcie o geometrii, stąd takie konstrukcje. Jeśli czegoś się nauczyłem, to dzięki Janko. Dzięki, Tobie, Janko, za Twoje trafne uwagi.
W zasadzie na tym etapie mojego pisania najbardziej cenię krytykę. Pochlebstwa łechcą, ale w piekle wszystkie poprzeczki są ustawione bardzo wysoko, a każdy balon pęka z hukiem i nie ma już żadnej nadziei.
Jeśli nie podejmuję polemiki z krytycznymi uwagami, oznacza to, że zostałem trafiony celnie i obiektywnie. Zaś obiektywizm jest piekła piętnem. Największym jednak przekleństwem jest pycha, która czasem podsuwa banalne tłumaczenia.
Zaś banał jest tak daleki od Boga, jak gwoździe niedzielne od zbawiciela.
avatar
Ciekawa forma i treść. Może tym razem przymknę już oko na przecinki, bo naprawdę szkoda by było obniżać ocenę. Nie wiem tylko, dlaczego Anettulę martwią krzyżyki. ;)
avatar
Ten coniedzielny gwóźdź (patrz tytuł) - to, oczywiście, gwóźdź programu.

Niestety, każdy gwóźdź programu zawsze kiedyś kończy inny gwóźdź.

Ten do trumny.

W s z y s t k o na świecie ma swój początek - i swój koniec.

/Księga Koheleta/
© 2010-2016 by Creative Media
×