Przejdź do komentarzytu nikt nie widział
Tekst 17 z 63 ze zbioru: 365
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-07-21
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń908

tu nikt nie widział karawany cieni

kopyta pegaza nie krzesały iskier

tylko chłopak trochę zakłopotany

zaczął czuć i istnieć


rozpalony słońcem

wiatrem osmagany

strażnik wyobraźni

ogrodnik bez wprawy


drzewom liczył liście

wietrzył trawy

przez drogę przeprowadzał zboża

liczył kroki ciekawych

aż umilkły


do katakumb odprawił tajemnice

rozświetlił cienie nieszczęśliwych

przeliczył kilometry marzeń

i bezdeszczowe myśli


ale karawany chmur nie chciały zaistnieć

otuliły się pierzastym mchem

uniosły pegaza w przestworza

obcych myśli

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×