Przejdź do komentarzyKłopotliwa niespodzianka
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Kamil
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2018-02-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń809

Poranek był chłodny. Wiatr kołysała lekko konarami drzew. Pierwsze pożółkłe liście wirowały w powietrzu, w końcu po nierównym locie opaść na szary chodnik. Chmury nie przepuszczały nawet jednego promienia wschodzącego słońca. Pewnie wielu narzekało w tym momencie na poranek bezskutecznie wypatrując przez okno jasnego nieba. Jadnak mnie ta aura uspokajała. Dawała nadzieję, ba, nawet pewność, że przemknę niezauważony, w szarej dresowej bluzie i kapturze na głowie. Szedłem ulicą dużo szybciej niż zazwyczaj. Nie mogłem zapanować nad nerwami. Czułem suchość w ustach. Ręce mi drżały, nawet kiedy je zaciskałem w pięści i mocno wpychałem w kieszenie dresu. Ale kiedy zacząłem działać, moje ruchy stały się precyzyjne, bezbłędne i szybkie. Wytrych i urządzenie wyłączające alarm dostałem od szefa. Wszystko poszło jak z płatka. Była godzina szósta rano. Na parkingu – pustka. A ja siedziałem już za kółkiem wozu, który udało mi się odpalić. Nacisnąłem sprzęgło i zaraz potem błyskawicznie docisnąłem pedał gazu. Ruszyłem. Bocznymi ulicami przedostałem się na obrzeże miasta. Dotarłem na leśną polanę. Odetchnąłem z ulgą. I wtedy TO usłyszałem. Dreszcze przebiegły mi przez plecy.

-Gdzie jest tata?

Obejrzałem się do tyłu i zamarłem w bezruchu, czułem jak usta otwierają mi się ze zdumienia i znowu rośnie sucha kula w gardle. Na tylnym siedzeniu przykryty niebieskim kocykiem leżał mały chłopiec.

-Ja jestem Franek, a ty?

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Krótki, bardzo zręcznie napisany tekst z zaskakującą puentą. Bardzo dobrze się czyta.

Parę błędów. Najlepiej przeczytać swój tekst jeszcze raz zaraz po wstawieniu, wtedy można go jeszcze edytować.
"Wiatr kołysała"
"liście wirowały w powietrzu, w końcu po nierównym locie..." - brakuje "by"
Brakuje przecinków przed "wypatrując", między "czułem, jak".
Brakuje też w twoich tekstach spacji po myślniku w dialogach:
- Gdzie jest tata?
avatar
sama się potem łapie na takich błędach, co zrobić, trzeba w porę edytować:-)Bardzo dziękuję za kometarz:-)
avatar
dobrze się czyta i co on zrobi teraz z tym dzieciakiem?
avatar
I znów pomysł na dłuższe opowiadanie. :)
W "obejrzałem się do tyłu" skreśl "do tyłu"
avatar
Potrafisz w krótkim tekście, zarysować interesujący i dynamiczny, fragment rzeczywistości, wciągający czytelnika...
avatar
Dobre. Kiedy złodziej kradnie /cudzy portfel, samochód, sejf, życiorys, dorobek naukowy/

nie kradnie tylko pieniędzy
© 2010-2016 by Creative Media
×