Przejdź do komentarzyPrzez Pryzmat
Tekst 142 z 126 ze zbioru: Moje wiersze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-02-18
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń28

W starej kamienicy dunder świszczy

przy listwie podłogowej bździągwa szlocha

nikt nie wie co to znaczy

każdy myśli, to rzecz święta.


Figury proste i retoryczne

nakręcają siły awanturnicze

teksty bełkoczą, cham wcina się na salony.

To czas tworzy sztukę, on rezonuje ze mną.


Antycypuję w metafory kulturowe

trzeba bronić treści głównych

inaczej rozsypią się w drobiazgi

na cząsteczki czyste

i te wykoślawione.


Stereotypy >< abstrakcja

orientacja >< komizm

dwuznaczność >< aktualizacja

wiadomości gazetowe

moje horrendum.


Poezja sama wybierze

co jest archetypalne.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zamiast tych 8 i tych wygibasów miało być
>< takie coś. wiersz skopiowałem, stąd takie coś.
Przepraszam!!!
© 2010-2016 by Creative Media
×