Przejdź do komentarzyPrestidigitator
Tekst 26 z 29 ze zbioru: Prozaicznie inaczej
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaproza
Data dodania2018-02-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń283

Szpikulcowatą laską stukam o ziemię. Trysnęła krew. Uwięziona księżniczka ledwo przypomina kobietę, albo świeży obraz bez werniksu. 

Abra-kadabra. 


Nie wykluczam podtekstu seksualnego. Czyli atmosfera intymnej przygody. Naga i bezbronna bez odwrotu. Pełen uczciwości staram się doprowadzić sprawę do ładu. 

Zachodni kraniec nieba przybrany świeżymi kwiatami, niczym droga w Boże Ciało. 

Czary-Mary. 


Nie wchodzi w rachubę data ślubu. Wymachuję czarodziejską czarną miotełką. Nie buchnie lada chwila muzyka weselna. Nie poleje się szampan strużkami w kielichach. Puste wazony bez kwiatów. Śnieżnobiała suknia ślubna wypożyczona na szkolne przedstawienie o księżniczce. 

Hokus-Pokus. 


Czarnym strusim piórem pocieram skrawek nieba. Widmowy świat rzeczy niesprecyzowanych, surowy i twardy. W uniform zapięty wysoko pod brodą i kamizelkę błyszczącą, podaję sygnał dla upojnych dźwięków, mówiących przedmiotów, wspólny wzór. 

Magia. 


Grupa zgromadzonych przy oknie, z lekkim marsem na czołach obserwuje sztuczki karciane i przelotne pasjanse. Są skłonni utopić każde pieniądze bez konsultacji. 

Odkrycie kart równoważne z otwarciem prehistorycznego grobowca. 

Szklana kula unosi woń z pokoju do pokoju. 

Obecnie nic szczególnego się nie wydarzy.  

Na innej półkuli ziemskiej już dziś jest jutro.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Zajrzałam tutaj, przeczytałam i nie żałuję. Lubie takie pokrętne prozy, w których mogę szukać najrozmaitszych znaczeń.
© 2010-2016 by Creative Media
×