Przejdź do komentarzydwie bajki
Tekst 21 z 90 ze zbioru: Liryki rzucone na porywisty wiatr
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-26
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń712

mężczyzna i kobieta - mogą być jednością 

jednak rzadko bywają bo ją głowa boli 

jego ciągnie do lasu a ją na przedmieścia 

i taką są jednością jak czaj z garścią soli 


mogą być jednością? chwilowe symbiozy 

między zębami lisa kość utkwi na chwilę 

nim ją przełknie i gładko językiem po futrze 


bywa jednak. wierzę - za siedmioma… snami 

dyskretnie przemijają w tłumie między nami 



  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nareszcie dogrzebałem się do czegoś, co czyta się bez stresu.
Dobre, Guszkowa.
Bóg wi jakich treści to nie niesie, ale widać rękę i talent.
Zresztą pewnie nieść nie miało. Taka bajka o rozmijaniu.
Nie bardzo tylko rozumiem skąd się w tym wszystkim wziął lis.
avatar
Lis się wziął tutaj z myślenia o chwilowych symbiozach; modelowe dla tego typu związku piękne te rude chytruski "parkocą się" czy "marcują" (jak te zające lub koty) już w styczniu-lutym tylko na czas rozrodu, potem każde idzie własną steczką w kolejnej zimy kolejne parkoty.

Poligamicznych z gruntu mężczyzn nie zatrzyma przy sobie żadna - z gruntu monogamiczna - kobieta
avatar
Puszczyku, tekst w istocie nie jest odkrywaniem Ameryki. Ot takie refleksje. Resztę ładnie wyjaśniła Emilia.
Obojgu Wam dziękuję za odniesienie się.
© 2010-2016 by Creative Media
×