Przejdź do komentarzyEpoka
Tekst 23 z 122 ze zbioru: Dialog na dwa krzesła
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń913

Epoka jak opoka – bez wzruszeń, bez pieśni. 

Stanęłam nieco obok sądząc, że usłyszę, 

nie co, a coś być może, może i coś jeszcze 

bardziej wyrazistego od wiatrowych skamleń. 


Epoka jak opoka – w posągowej pozie 

stanowczo milczy o tym, co zamyka usta. 

Pustka w krtani kamienia; ciżba pytajników 

od zarania tych samych i nie od niechcenia. 


Epoka się panoszy, daje głos pustyni -  

w tej tylko ziarna piachu (też były kamieniem); 

nie zobaczysz człowieka, choć przecierasz oczy; 

widma, fatamorgany, spocone pragnienia. 


W skałę niejeden ciskał wzrokiem, garścią żwiru -  

czym miał pod ręką wówczas, gdy nic nie posiadał. 

Ze zgrzytem, głuchym stukiem mściła się opoka; 

pustynia piaskiem w oczy; pod wiatr szczypał okruch. 


Więc posiadł, obwarował, nie uronił krztyny 

z Pozłoty, Boga Zamiast, bożka Bezznaczenia. 

Jak stał tak stoi granit, wiatr jak szeptał szepce. 

I tylko puste miejsce wydrążył rykoszet.



  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Refleksyjnie się zrobiło.
Kumpel z TWA wyraża uznanie za treść i formę.
Gwiazdki dostaniesz od swojej przyjaciółki od serca.
Az wszystkie gwiazdy zobaczysz :)))
avatar
Puszczyku, a czemu Ty tu bez gwiazdeczek, co? ;))))

A serio, dzięki za kom. :)
avatar
Proroctwo Puszczykowe :p
avatar
Profeci są wśród nas ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×