Przejdź do komentarzyNie znam panaceum
Tekst 105 z 205 ze zbioru: Prowadzeni przez gwiazdę nieba
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-11-22
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń175

Nie znam panaceum


Nie znam panaceum na problemy świata

Tylko prawda pomoże  prostą ścieżkę wyścielić

Kiedy mnie pochwyci słoneczna sonata

To zaraz jak z skarbem biegnę i chcę się podzielić


Decydenci lubią składać obietnice

Potem szukamy prawdy przez sito uczciwości

Widzimy – z krótkich nóg  spadają pylice

Choć widzą w tym zdobytą dożę doskonałości


Możliwe żem człowiek starodawnej daty

Który broniąc się przed chorobą żelaznej furty

W czynie lokował swoje codzienne deputaty

Jasny dla anioła nieba i ludzkiej roty


Wbrew przestrogom poszli na szlak entuzjaści

Co za tragedia, lawina porwała wędrowców

Grzebiąc chojraków w pylnym śniegu na dnie przepaści

Po wydobyciu ciał ścichły śpiewy wyjców


Proszono dla dusz o moc światła w lataniu

Wedle zasady miłości o wspólne wspieranie

W słowach modlitwy o wiecznym spoczywaniu

Jaśniały skrzydła niosące w nieba obcowanie



  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×