Przejdź do komentarzyGeorg Trakl - Śpiew więzionego kosa
Tekst 17 z 20 ze zbioru: Przekłady
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-06-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń621

Georg Trakl - Śpiew więzionego kosa


Ciemne tchnienie w zielonych gałęziach.

Modre kwiatki okrążają oblicze

Samotnego, złocisty krok

Zamierający pod drzewem oliwnym.

Na pijanych skrzydłach wzlatuje noc.

Tak cicho krwawi pokora.

Rosa, która z wolna kapie z kwitnącego ciernia.

Promienne ramiona zmiłowania

Obejmują pęknięte serce.





Georg Trakl - austriacki poeta (1887 - 1914)

  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jak zwykle świetny przekład.
avatar
Z przyjemnością czytam. Bdb translacja.
avatar
Bronmusie, jak już pisałam na forum, Lotta zwróciła mi uwagę w roku 2012, że publikacja mojego przekładu narusza prawo autorskie, gdyż od śmierci autora wiersza nie minęło jeszcze 70 lat.
W przypadku Georga Trakla minęło już ponad 100 lat. Jak podałam poniżej wiersza, zmarł on w roku 1914.
Zatem nie powinno być wątpliwości.
I czy chcesz, czy nie, przekład poetycki jest działalnością twórczą.
avatar
Lilly, doskonały przekład!
W niczym nie ustępuje, a nawet ma lepszą melodykę niż ten Herberta.

"Promienne ramiona zmiłowania
Obejmują pęknięte serce."

To jest genialne!
avatar
Piórko, z przekładem Herberta miałam pewien kłopot (szczególnie "złoty tupot) i dlatego spróbowałam własnego tłumaczenia. Moim zdaniem jest wierniejsze. Ale Herberta jest bardziej poetyckie. To duża przyjemność, czytać różne tłumaczenia i porównywać. Czytałam niedawno tłumaczenia średniowiecznych minnesingerów prof. Andrzeja Lama. Z napięciem porównywałam moje. To dopiero przygoda.

Cieszę się, że mój przekład ci się spodobał. :) Najpierw był tylko dla mnie, ale że właśnie mamy dyskusję o przekładach, dodałam (z wrodzonej przekory chyba).
avatar
Nie zgadzam się, że jest bardziej poetyckie.

Zobacz u Herberta(Caps Lockiem):

Jak WOLNO krwawi uległość,
POWOLNE kapanie rosy z kwitnącego ciernia.

A u Ciebie jest jak trzeba :)

I jeszcze raz powtarzam, ostatnie dwa wersy u Ciebie - genialne!
avatar
Dla porównania - te wersy brzmią podobnie do moich w tłumaczeniu Andrzeja Lama.

Tak cicho krwawi pokora.
Rosa, co wolno spływa z kwitnącego ciernia.
Miłosierdzie ramion promiennych
Tuli pęknięte serce.

Także moim zdaniem "pokora" jest lepszym słowem tutaj niż "uległość" (u Herberta).

I pomyśleć, że wiersz ten nie powinien być szczególnie trudny w tłumaczeniu, bo nie ma rymów. A jednak...
Pasjonujące dla mnie. Rozwiązywanie zagadki. Piękność wyrazu.
:)
avatar
Ta poetyckość w tłumaczeniu Herberta jest wyraźna w pierwszych wersach:

Ciemny oddech w zielonych gałęziach.
Małe niebieskie kwiaty fruwają wokół oblicza
Samotnego, złotym tupotem
Zamierają pod drzewem oliwnym.
Na pijanych skrzydłach pierzcha noc.

Ale według oryginału to nie kwiatki zamierają pod drzewem oliwnym, tylko ten złoty czy też złocisty krok. Tak też przełożył Andrzej Lam.
Ładnie brzmi "pierzcha noc", ale dokładnie tłumacząc noc jednak "wzlatuje".
avatar
I Piórko - genialne jest, że znałaś tłumaczenie Herberta!
avatar
Jeśli na skrzydłach (do tego pijanych), to logiczne, że wzlatuje, a nie pierzcha :)
Poleciało, a raczej pierzchło Herbertowi :D

To bardzo znany wiersz Trakla, ale i tak musiałam go sobie przypomnieć dzięki Tobie :)
© 2010-2016 by Creative Media
×