Przejdź do komentarzywidziane z okna
Tekst 23 z 43 ze zbioru: życie
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz biały
Data dodania2018-11-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń332

Pokracznoszare cienie wieczornej jesieni,

wpełzają znikąd w zakamarki ulic,

płosząc przechodniów, tu i tam spieszących.


Jedynie para zakochanych bieży

tam, gdzie ich wiodą oczekiwań głosy,

spełnienia marzeń, wciąż jeszcze niepewnych.


Okna kawiarni z obrazami cieni

przenikających wskroś siebie nawzajem,

proszą zziębniętych do wspólnego grona.


Tylko ja z dala patrzę i wspominam,

stojąc za szybą swojego mieszkania,

jak to i kiedyś bywało też z nami ...

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Trotsiga, bardzo ładny i melancholijny wiersz :)
avatar
"cieszem siem" - dla mnie każdy komentarz jest o wiele ważniejszy, niż gwiazdki wzorowane resortowo
avatar
Nastrojowo i sentymentalnie, z akceptacją obecnej chwili:-)
avatar
Erato - takie to są już echa moich wspomnień
3msie!!!
© 2010-2016 by Creative Media
×