Przejdź do komentarzyWalentynki piszą limki
Tekst 67 z 123 ze zbioru: Oczko, misie, puszcza
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-02-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1418

Z Amorem nie zadzieraj!


W Walentynki przysięgał Walenty:

- Nie pokocham jak płochy, bom święty!

Srogą minę nosił.

- I Love - precz!!! - wygłosił.

Amor trzasnął aż poszło mu w pięty!



W maliny wywiedziona


Zimna Kaśka w Walentynki

wydziwiała głupie minki:

- Wszak miłość to chemia,

kto kocha, ten ściemnia!

A z rana skądś miała malinki!



Limeryk z wielkiej miłości... własnej


Zaręczył się Grześ w Walentego,

pierścionek z serduszkiem do tego.

Zapomniał, niestety,

zaprosić kobiety.

Przed ołtarz wiódł ... siebie samego!




  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ha, ha... trafione!
avatar
Siebie samego? Pewnie we śnie przedwiośnianej nocy ;-)
avatar
Dzięki za uśmiechnięte komentarze :)
avatar
Świetnie, rozbawiłas mnie :)
avatar
Dzięki, fajnie, że uśmiechnęły limki :)
avatar
Oj, naiwne wy, dziewczynki! Z rana miała skądś malinki, gdyż był chruśniak /malinowy/ u Halinki.
avatar
Zaręczył się Grześ w Walentego i przed ślubem z nią ten... tego...
avatar
Amor trzasnął, aż poszło mu w pięty?
Takie są Amora dla świętych prezenty.
© 2010-2016 by Creative Media
×