Przejdź do komentarzyWielcy Wielcy w rosyjskiej anegdocie/6
Tekst 115 z 240 ze zbioru: Tłumaczenia na nasze
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-03-07
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń266

*Poszedł tylko po piżamę*


Znany francuski fizyk i matematyk, Andre Ampere *) słynął z wielkiego roztargnienia. Kiedyś, mieszkając w Marsylii, był w gościach u przyjaciela, który mieszkał kilka przecznic dalej. Wieczorem spadła uporczywa ulewa, i gospodarz zaproponował mu nocleg. Ampere wyraził zgodę.


Po kwadransie nasz przyjaciel postanowił sprawdzić, jak urządził się jego znakomity gość i czy wszystko jest w porządku. Zastukał w drzwi, lecz odpowiedzi nie usłyszał. Zajrzał więc do pokoju - a tam... nikogo??


Raptem zadzwonił dzwonek u wejścia do domu. Kiedy gospodarz otworzył, ujrzał na ganku zmokniętego profesora.


- Boże wielki! Gdzieś ty był, człowieku?


- W swoim domu. Poszedłem tylko po piżamę.


........................................................


*) Andre Ampere (1775 - 1836)



*Wędrująca tablica*


Któregoś pięknego dnia nasz roztargniony profesor szedł ulicą, rozwiązując w myśli pasjonujące złożone obliczenia matematyczne, kiedy raptem ujrzał przed sobą czarną tablicę szkolną, taką samą jak ta w jego audytorium. Podbiegł żwawo do niej, wyjął z kieszeni kawałek kredy, którą zawsze nosił ze sobą, i szybko zaczął pisać na niej kolejne wzory i formuły.


Naraz tablica ruszyła z miejsca, więc Ampere poszedł za nią. Kiedy zwiększyła szybkość, uczony również przyspieszył kroku. Dopiero kiedy mijani przechodnie zaczęli głośno chichotać, profesor zauważył, że cała ta zapisana przez niego tablica - to wcale nie tablica, a tył czyjejś czarnej karety.



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Urocze roztargnienie :) Pozdrawiam z uśmiechem :)
avatar
No tak, bez piżamy w gościach spać nie wypada.
© 2010-2016 by Creative Media
×