Przejdź do komentarzyO śledzącym Franku
Tekst 101 z 209 ze zbioru: Kontynuacja satyrycznych kontynuacji
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-03-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń210

O śledzącym Franku


Pryszczaty Franek dziś w Konotopie

węszył, albowiem był już na tropie

wstrętnego ateisty,

podłego satanisty,

mając wciąż wsparcie w mędrcu jełopie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
To wprost wspaniałe jest dla mnie miejsce,
wyżej jest Boluś i Stalin jeszcze,
pode mną browar w wielkie radości
wciąż żłopią lumpy w całej Pakości,
ale ich szczęście chyba wnet minie,
bowiem to Lenin był w Poroninie.
avatar
Nasz wódz Lenin - wiecznie żywy! W sercach, bo jego dzieci na drzewach, heh - zamiast liści podobno.

A co do Franka, to ja myślę, że on niebawem zacznie zaglądać do lodówek i pouczać, co można żryć, a co jest obce. Przykładowe: ruskie są obce, więc można żryć tylko te z serem, mięsem i kapustą.
avatar
Legionie, dzięki. Zneutralizowałem Ci czerwonego minusa, którego miałeś chyba wiesz od kogo.
avatar
A Genia-egzorcystka nie przyszła mu na pomoc?
© 2010-2016 by Creative Media
×