Przejdź do komentarzy- O losie...
Tekst 11 z 27 ze zbioru: Przypadkowy stan liryczny
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-07-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń342

- O losie...


Wzburzone morze

rozmyło nasze ślady

Te chwile bez zasad

w których Twoje oczy

wskazały mi horyzont

Wschód z dotykiem ust

rozgrzany do czerwoności


Zwykle to o poranku

gasną wszystkie gwiazdy

W głowie krzykliwie ptaki

wyszukują bocianich gniazd

Szalup o wyporności bojowej

zwabianych błyskiem latarni

do niebezpiecznego portu

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Witaj Arsene,
dziękuję Ci przyjacielu za komentarz i ocenę. Ostatnio brak mi czasu na cokolwiek, jestem potwornie zalatany, a tekst praktyczne wrzuciłem z marszu. Mógłbym dołączyć do niego jakiś utwór ze swoich kompozycji, szczerze mówiąc to nie pomyślałem o tym.
;)
avatar
Bardzo ciekawie skonstruowany utwór, rzekłabym marynistyczno - romantyczny. Ciekawe, niebezpieczne porty zawsze na nas czyhają...od nas zależy gdzie się damy ponieść albo ominiemy je szerokim łukiem. Noc wiele zasłania ale i obnaża jednocześnie, a nadchodzący świt... bywa bezlitosny. " O losie "...
Swoją drogą musiało się sporo dziać na tym morzu...aż po " szalupy o wyporności bojowej " :)Pozdrawiam z podobaniem :)
avatar
Dziękuję Atram za rzeczowy komentarz.
Pozdrawiam
;)
avatar
O losie wiele się mówi. Ty powiedziałeś niewiele, a jakże wiele. Dziękuję za piękny wiersz i pozdrawiam. :)
avatar
Bardzo dziękuję za re-wizytę i krótki ale jakże wyczerpujący komentarz.
Pozdrawiam
;)
© 2010-2016 by Creative Media
×