Przejdź do komentarzyO pewnej pani co lubiła jesień
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Zlepek klepek
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-10-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń80

Przy zrywaniu ostatnich tegorocznych pomidorów ułożyłem limeryk:


Starsza pani na przejściu Hrebenne

wygłosiła raz słowa płomienne:

- Ja metrykę swą cenię,

bowiem mam powodzenie,

wciąż na mnie lecą... liście jesienne!


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Lecą na mnie liście jesienne,
Obsypują srebrem i złotem.
Uśmiech słonko śle promienne:
Ślub weźmiesz pod płotem.
avatar
A pomidory w załączniku pychotne palce lizać
avatar
nie wiem co na to puryści,ale według mnie dowcipnie.
avatar
I takich nam wierszy trzeba i takich daj nam Boże- nooo. poprzez optymistę :-)
© 2010-2016 by Creative Media
×