Przejdź do komentarzyBóg pozwala na zło?
Tekst 5 z 55 ze zbioru: Przemyślenia z życia wzięte
Autor
Gatunekfilozofia
Formaproza
Data dodania2019-10-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń510

Bóg pozwala na zło?


Zło, jakie coraz bardziej opanowuje Świat, ma swoje źródło w nienawiści człowieka do człowieka. Człowiek napędzany nienawiścią ma go w sobie ogromne pokłady. Pokłady, które mają potężną siłę rażenia. Taki człowiek niweczy na swojej drodze wszystko co jest dobre, szlachetne, humanitarne. I żadna wiara w Boga mu w tym nie przeszkadza... Żaden Bóg.




  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Taka jesteś pewna? Bóg nie wierzy w nic. Mógłbym napisać, że w coś tam wierzy, ale to byłoby to samo. Bóg się wymyka wersom. W podróży z Bogiem lepiej odrzucić litery. Wszelkie pojęcia.
Skąd ten kaznodziejski ton u mnie? Zadaję sobie pytanie. I sam sobie na nie odpowiadam. Nie wiem.
Czy Bóg pozwala na zło? Tego też nie wiem. Zależy jaki Bóg. Ten Wszechmogący to może nawet nie wie o naszym istnieniu. Być może nie wie nawet, że sam istnieje. NIE WIE ŻE ISTNIEJE. Bo, żeby ZAISTNIEĆ, musiałby się urodzić. W ciele człowieka. Albo innej żaby. Gdyby miał jednak przemówić do ludzi, to jednak raczej w ciele człowieka. I mógłby sobie zaistnieć na planie filmowym, którym jest życie na ziemii. Istnienie w Bogu, to zupełnie inna historia. Nie oowiązują tam reguły gry, te które dotyczą nas, ludzi. Być może istnieje nienawiść, a może nawet życie na innej planecie. Dopuki nie oderwiemy się od materii, nie dowiemy się tego. No chyba ze ktoś ma talent i widzi, ze świat materialny także utkany jest z materii. I może ma nawet talent do uświadamiania ludzi, np. ten który stworzył postać Yody. Ten sympatyczny Yoda, uświadamia nam w sposób zrozumiały, czym jest życie. Dla każdego tłuka powinno być jasne, ze życie to energia, którą to posiadasz moc formowania, i od ciebie zależy jak ją uformujesz. Oczywiście natrafiasz na trudności, które to de facto, też są utkane z materii, energii, czy innego licha. Szampan.
Mniejsza o słowa. One są nieważne. Najważniejsza jest atmosfera. Jeśli przygadujesz innym, bo widzisz że są pełni strachu, to choćbyś był kardynałem z kilometrem szkarłatu na koszuli, Yoda i tak cię dopadnie. Sentymentalnie. Twórczo. Prawdziwie.
Mamy czas. Która to teraz jest epoka? A to było wtedy, co te jełopy znowy zdobyły swój mandat poselski.
avatar
Na tytułowe pytanie jedna jest odpowiedź: Bóg jest stwórcą WSZYSTKIEGO.

/a więc także... zła??/

Błotne lawiny, trzęsienia ziemi, tsunami, tajfuny, erupcje wulkanów, powodzie, susze, epidemie, pożary, kolizje z asteroidami itp., itp. - żeby wymienić tylko kilka przykładów i to z grubsza - to przecież zaprogramowane dla ziemskich istot żywych czyste zło (choć w skali makro per saldo to jednak DOBRO; wulkany i powodzie użyźniają ziemię, tajfuny przynoszą ze sobą deszcze, asteroidy wybiły co do sztuki wszystkie dinozaury itd., itd.).

Po stronie człowieka zaś mamy odwieczne wojny wszczynane przez wariatów, planową, katastrofalną już dzisiaj degradację naturalnego środowiska, deprawację dzieci i młodzieży, niewolnictwo kobiet, wyzysk ekonomiczny krajów postkolonialnych, autodestrukcję (niszczący styl życia) - i też to nie/ludzkie nasze zło nazywam tylko po łebkach (chociaż z perspektywy Historii wszystko to było/jest niezbędną koniecznością; przykładowo konkwista w Ameryce i kolonizacja Afryki i Azji Południowo-Wschodniej były kołem zamachowym dla dynamicznego rozwoju zach.europejskiego przemysłu, zatrucie wód skutkowało wynalazkiem oczyszczalni, wojna z Hitlerem przyśpieszyła postęp techniczny w takich dziedzinach jak broń rakietowa, radary, sonary etc., etc.)

Generalnie jednak wciąż brak nam INSTRUMENTALNEJ WIEDZY, i to dlatego nadal drepczemy w miejscu, chociaż niektórzy z nas byli już nawet na Księżycu
avatar
Aha, Arcydzieło, w sumie chcesz powiedzieć, że wszystkie Bogu podobne postaci, to fikcja, a życie to energia?... Jestem gotowa się zgodzić. :)

Tak, Emilio, wszystko to prawda... Ale... ale nawet w odpowiedzi nie sposób nie stawiać znaków zapytania. ;)

Myślę, że gdyby wszechmocny i sprawiedliwy Bóg istniał, taki, jakim go przedstawiają religie, nie byłoby tyle zła na Świecie. Nie byłoby tylu złych ludzi. Nie byłoby tyle bólu i cierpienia. A nade wszystko, nie byłoby umierających z głodu i z rąk dorosłych oprawców dzieci.
avatar
Bóg jest
Oczywiście wymyślony przez Żydów.
To mądry naród, ciągle prześladowany...
A my polacy.
Skąd wyznajemy wiarę kat.
Od Niemiec . 966r.
Opór słowiańszczyzny 1410r.

BÓG Wytrych Jako zło świata
avatar
Może należałoby stwierdzić
- Bóg istnieje gdzieś we wszechświecie,
może jako mieszkaniec,
może jako "legenda" wciąż powtarzana, zapisana.
Cóż, a może zwyczajnie nie ma możliwości zmieniać lub wpływać na bieg ludzkiego bytowania. Taki już mało wszechmocny ten nasz stwórca /zepsuł mu się notebook?
:/
avatar
Skoro Bóg pozwolił na istnienie kościoła katolickiego, to wszystkiego się można po Nim spodziewać. Nawet tego, że po przejściu frontu atmosferycznego nazwanego przez metereologów imieniem `Jarosław`, nic się nie stanie kościołowi, ale znikną wszystkie pieniądze ze skarbonki.
avatar
Dziękuję Panowie za komentarze. No cóż, widać, że jest nas więcej, którzy się nie zgadzają z takim istnieniem Boga, jakim go kościół przedstawia... Zwłaszcza obecny kościół, pisowski.
avatar
Teraz mi się przypomniało, że w temacie kiedyś też i wierszyk napisałam:

DOBRY BÓG POMAGA?

Jak przysłowia głoszą
I opowiadania,
Zło i Dobro wespół
Walczą od zarania.

Na Zło nie ma mocnych,
Dobro z nim przegrywa.
Lecz choć Zło triumfuje
Wciąż Dobro odżywa.

To więc zapamiętaj,
Mój Dobry Człowieku...
Walcz ze złem wytrwale
I to w każdym wieku.

Jeśli Bóg istnieje,
Dobru dopomoże.
Inaczej wśród ludzi
Straci na honorze...
© 2010-2016 by Creative Media
×