Przejdź do komentarzyPrzedwielkanocna zima
Tekst 27 z 54 ze zbioru: Łódź się
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń758

Przedwielkanocna zima

Mocno się trzyma

Jakże dmie i wyje

Po policzkach siecze

W uszy i ręce piecze

Białym szaleństwem przykrywa

Zagubione w chłodzie przestrzenie

Co z tą zielenią?

Taką wątłą

Pączkującą nieśmiało

Gdzie ją wywiało...?

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jeszcze nie przyszła kalendarzowa -
nie rwij więc włosów - spokojna głowa.
Wkrótce zaśpiewasz: "Zielono mi",
kiedy w porę właściwą zapuka do drzwi.
avatar
Lubie takie wiersze. Zwykłe i niezwykłe jednocześnie, które przywracają mnie do źródeł słów ,ich znaczeń i magii ożywczej, pierwotnej. Cenię takie słowa, doznane i głęboko przeżyte ze wzruszeniem i zdziwieniem, które w utworze jawią się ze swą mocą i pięknem.
avatar
Dziękuję Szanowni, Gruszko i Bartymeuszu, za zajrzenie i życzliwe skomentowanie skromnych moich impresji przedwiosennnych...
avatar
Cudny ten bałwanokot :-)))
avatar
Wróci, musi wrócić, one zawsze wracają!
avatar
Dzięki taķże Wam,Befano i optymisto, za wspólną obecność, w tym misterium zaklinania wiosny...
avatar
Po prostu, świetne!
avatar
Bardzo sympatyczny wierszyk, nie tylko dla milusińskich.
avatar
Dzięki Wam też, miekeszu i lucjuszu, za miłe słowa, myślę, że ten śniegowy stworek na foto,też trzymał za powodzenie tekstu,swoje kciuki...
© 2010-2016 by Creative Media
×