Przejdź do komentarzyspacer
Tekst 48 z 83 ze zbioru: Zielone lustro
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-01-08
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń300

już czas 

wychodzisz z psem 

wyprowadzasz skołatane myśli


zapalasz papierosa by zgasł


wzdłuż po szarym bruku 

idziesz szarą ścieżką 

szlifujesz krawężniki


popiół spadł 

pełne kosze 

głowa pośród problemów


widzisz dzień otwiera się 

musisz radę dać


wychodzisz z domu 

wszakże tam ludzie umierają

rozwiązujesz węzły

pogadasz z sąsiadem


on nie jest czysty

wolny od słów 

gryzie go wewnętrzny lęk


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×