Przejdź do komentarzyBabie lato
Tekst 29 z 30 ze zbioru: Radzymin moje miasto, mój dom
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-02-15
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń44

Jesień złotym rumieńcem zatacza koła,

ostatnie rozdaje pocałunki,

płatki pąsowej róży opadły,

opłakują odchodzące lato.


Jak hamak na srebrnej linie,

od drzewa do drzewa rozpięta,

z jedwabnych nitek utkana

kołysze się sieć pajęcza.


Srebrna nić przędziwa się snuje,

czepia gałęzi, drzewa oplata,

słońca promieniami haftuje,

w jesienne,tęczowe barwy.


Przeplata skronie srebrną nitką,

kolejnych jesieni babiego lata.

To znak upływu czasu,

`jak starości znużenia i troski`.


A natura jeszcze spłaca długi.

Ostatnie złoto składa w sieci skarbcu

i przędzie złotą jasność w bezwietrzu sennym

i rozpajęcza październik babim latem.


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny i nastrojowy wiersz... Tak o babim lecie może mówić tylko bardzo wrażliwa osoba.
Pozdrawiam. :)
avatar
Cieszę się,że Ci się podoba. Choć nie jest na ten czas,
też go lubię.
Pozdrowienia ze słonecznej dziś Polski.
© 2010-2016 by Creative Media
×