Przejdź do komentarzyRybałka
Tekst 17 z 170 ze zbioru: wiersze okolicznościowe
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-01-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2734

Rybałka 



Wot  pojechaliśmy  na  rybałku 

na  Dniepr  kapryśny 

a  ryba  w  nim  taka 

ręka  boli  pokazywać 


Mój  przyjaciel  Anatolij  Szewczenko  lubi  tarań 

ja  wolałbym  złowić  bieługę 

gdyby  nie  nasz  kolega  Dima  Szałalijew 

może  byśmy  się  dogadali 


Dima  zaś  chciał  wciąż  umacniać   

przyjaźń  rusko - polsko - ukraińską 


Kak  u  matrosow  niet  waprosow 

wódki  starcza  zakąski  nie  zawsze 


na  samym  końcu 

matrosy  leżeli 

zakąska  pływała

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Na samym końcu matrosy leżeli, zakąska pływała, a utrudzony poeta pisał wiersz.
avatar
Pływający spójnik ;)
avatar
Pozdrawiam i uśmiechy posyłam!
avatar
Da zdrawstwujet drużba!
Za naszą wschodnią granicą tak kończy się nie tylko rybałka. Pozdrawiam.
avatar
Zabawne i malownicze.
avatar
Wiersz mi się podoba, chociaż widzę niekonsekwencję,w pierwszej strofie.
Jeżeli piszesz ją po rosyjsku, to
wypadałoby całą a tu polski wtręt
"pojechaliśmy".Proponowałbym zastąpić
go rosyjskim "pajechali my".
avatar
"Pust wsiegda budiet sonce" Świetny.
avatar
Ďziękuję serdecznie możesz, za przypomnienie mi,tego barwnego epizodu sprzed lat.
avatar
I na naszych rybałkach - gdzie nie spojrzeć - wszędzie poległe flaszki
© 2010-2016 by Creative Media
×