Przejdź do komentarzyNie pytać o...
Tekst 23 z 28 ze zbioru: Drabble
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formaproza
Data dodania2020-10-19
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń546

– Ale cacko! Dwumiejscowy… Ile wyciąga?

– Na wstecznym mogę do dwustu. Sama maszyna i do dychy w tysiącach. Ale to dla tych, co uprawnienia mają, egzaminy zaliczyli. Co wtedy było i takie tam duperele. Głowę tym zaśmiecać? No to zamontowali mi, cholery, ten ogranicznik czasu. Inaczej nie sprzedadzą.

– Lepsze ograniczniki zdejmowałem. Mogę się pobawić…  Godzinka i gotowe. To co? Skoczymy gdzieś, tak z trzy tysiączki?

– Potrafisz?!  Dawaj! Ja skoczę i kupię tamtejsze ubranka. Trzy tysiące, powiadasz? Niech będzie.

*   *   *

– Jak idzie? Masz ciuchy, przymierz.

– Już po krzyku, w pół godziny zdjąłem. Takie żelastwo wtedy nosili? I te czerwone szmatki? Uff… jak wyglądam?

– Prawdziwy legionista rzymski. Tak się zwali. Popatrz, tu musimy trafić, na ten jakby but. Dobra, nastawiam, trzy tysiące wstecz… wyskoczył trzydziesty pierwszy grudnia dwieście szesnasty przed naszą erą. I jakieś ostrzeżenie „Nie pytać o…”.

– Dobra. Ciągle by czegoś zabraniali. A jak będziemy wiedzieli, czy dobrze działa? Masz na gwarancji w razie czego. Dobra, startuj. Aha, połknijmy te tabletki z ichnią mową.

*    *    *

– Ciemno już. Ale popatrz, ci przy ognisku mają takie same ubranka, jak my. Idziemy.

– Saluto. Zgubiliśmy się. Mamy już nowy rok, czy jeszcze dwieście szesnasty przed naszą erą?

– Jaki rok? Przed czym?! To szpiedzy Hannibala! Na gałąź z nimi!


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×