Przejdź do komentarzyPolacy lubią kombinować. Ale jest jeszcze coś, czym zasłynęli na świecie
Tekst 46 z 54 ze zbioru: Z obserwacji życia
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2021-02-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń219

Polacy lubią kombinować. Ale jest jeszcze coś, czym zasłynęli na świecie


To, że Polacy lubią kombinować, to prawda znana od lat. Taką też mamy opinię na świecie... Hmm, to cóż to z nami jest, że kombinowanie stało się naszą cechą narodową?

E tam, myślę, że nie tylko z nami, bo też wiele innych narodów bloku komunistycznego chętnie kombinowało na lewo i prawo, i nadal kombinuje. Tyle że nie mają aż takiego polotu w tej dziedzinie. To fakt. A Polak ma i potrafi.

W pokomunistycznych krajach także korupcja ma się ciągle dobrze... Wystarczy puścić oczko i już wiadomo o co chodzi. A takiemu Niemcowi, na ten przykład, niech no tylko ktoś spróbuje oczko puścić, to do sądu gotowy podać za podejrzane intencje. Może i przesadzam, ale prawdą jest, że w Niemczech, w codziennym życiu zwykłych obywateli, korupcja nie jest powszechna. Wręcz przeciwnie.

A może to właśnie przez te nasze niechlubne cechy budowanie demokracji i praworządności w Polsce oraz zgody narodowej – ciągle idzie jak po grudzie? W ostatnich latach jest jeszcze gorzej... Zgrzyt w polskim społeczeństwie roznosi się już po całym świecie.

Polacy po wielu latach pozytywnej opinii na arenie międzynarodowej, dzięki papieżowi Janowi Pawłowi II i Lechowi Wałęsie, od 2015 roku stają się coraz bardziej nielubiani, wręcz wytykani palcami. Najlepiej wiedzą o tym Polacy mieszkający za granicą. Bo też na co dzień widzą i czują, jak stosunek tubylców do nich się zmienił. I ciągle się zmienia. Oczywiście w sensie negatywnym. Bardzo negatywnym. Często wręcz wrogim.

To bardzo przykre, do czego obecny rząd, a właściwie jeden mały człowiek doprowadził. A jeszcze bardziej przykre jest to, że tak duża część Polaków ciągle się z tym godzi... (?)



  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Mała korekta:

Polacy nie tyle l u b i ą kombinować, ile zostali do tego... zmuszeni?? Wystarczyłoby płacić nam za naszą pracę nie w groszach, a w € - i dokładnie w takich kwotach, jak za Odrą.

Co ciekawe, wg danych statystycznych z 2018 r. w Niemczech system penitencjarny był na krawędzi wydolności.

Pytanie... z jakiego powodu? Skoro jest tam tak dobrze, to dlaczego jest aż tak źle??
avatar
Emilio, nigdy nie mówiłam, że w Niemczech jest aż tak dobrze, wręcz przeciwnie. Nawet kiedy Ci się zdarzało chwalić pod moimi tekstami ten kraj pod jakimś tam względem, zawsze podkreślałam, że wcale aż tak dobrze tu nie jest.
Jak każdy kraj ma swoje plusy i minusy. Jest też wiele przestępstw, to prawda. Dalej jednak uważam, że: — w codziennym życiu zwykłych obywateli korupcja nie jest powszechna.
A z tym "kombinowaniem, zmuszaniem, a nie płaceniem w €" to się zgadzam. Ale czyja to wina? Chyba wszystkich rządów po kolei. I wcale się nie zanosi, aby w najbliższej przyszłości — za rządów PiS — miało się poprawić.
avatar
Polacy to naród g e n i a l n y. W warunkach geopolitycznego "między młotem a kowadłem", sprawdzony przez zlodowacenia, susze, wszelkie zarazy, powodzie, gradobicie, pożary, rozbiory, wojny i transformacje ustrojowe cudem przeżył - i wciąż jakoś "daje radę".

We wszystkich dziedzinach życia mamy wielu prawdziwie wielkich Wielkich, którymi szczyci się ała światowa kultura i cywilizacja. Jesteśmy twórczy, wynalazczy, bardzo utalentowani, waleczni, otwarci na przyszłość, szybko się uczymy, mamy w sobie gen explorera, kochamy Polskę niezależnie od tego, w jakich ciężkich tarapatach by nie była, wspieramy polskie fundacje, polskie hospicja, szpitale, domy weteranów, głodujące dzieci Afryki, działamy w wolontariatach, jesteśmy zaprogramowani na sukces.

Wejście do Unii dało nam unikalny w całej historii Polski czas potężnego wsparcia
avatar
To, co nam za granicą pęta nogi i sznuruje usta - to brak wiedzy o tym, jacy wspaniali jako nacja jesteśmy!

Wystarczy chociaż trochę poczytać sobie o wybitnych Polakach każdego dnia - bodaj po 100 nazwisk dziennie. O śpiewakach operowych, lotnikach, pisarzach, dowódcach, chemikach, matematykach, fotografach, reżyserach, alpinistach, odkrywcach, geografach, architektach, aktorach, tancerzach, poetach, lekarzach, sportowcach, rzeźbiarzach, kompozytorach, noblistach itd., itd.

Bycie Polakiem to powód do d u m y
avatar
To piękne, Emilio, co napisałaś o Polakach. I ogrom w tym prawdy.
Nic więcej nie dodam, bo nie chciałabym być znów źle zrozumianą... A to właśnie obecny pisowski rząd podważa Twoje zdanie o wejściu do Unii (pomijając oczywiście aspekt finansowy — wsparcia). I to właśnie pisowski rząd niszczy Polakom na świecie opinię wspaniałego Narodu (pomijając oczywiście tych przez siebie wybranych).
avatar
Bardzo zgrabny i rzeczowy felietonik. Mimo to "niespotykanie spokojna" wybełkotała coś o nim krytycznie, a jej adorator ją nawet za to pochwalił.
Przed "o co chodzi" przydałby się przecinek.
avatar
Dziękuję, Janko! Chyba się domyślam o kogo Ci chodzi. Ale muszę Ci powiedzieć, że się już przyzwyczaiłam do mojej „fanki” i jej adoratorów obojga płci. Gdyby ich nagle zabrakło, byłoby mi smutno. ;)
avatar
Michalszko, to, że nasz obecny rząd nie poprawia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej, to według mnie prawda. Ale daleka jestem od posypywania głowy popiołem i klękania przed "niemieckim porządkiem".
Od kilkunastu miesięcy mój syn w pracy zawodowej ma bardzo częsty kontakt z firmami niemieckimi i z jego relacji wynika(a nie mam powodu, by mu nie wierzyć), że niemiecki "ordnung" i profesjonalizm, jest dzisiaj dość przereklamowany. Nie mówię tu o korupcji, ale np. brak respektowania wcześniejszych ustaleń i terminów pomiędzy firmami, to chyba z profesjonalizmem nie ma wiele wspólnego, a synowi zdarza się to niemal w każdym tygodniu. No chyba, że w Niemcach obudziły się dawne demony w odniesieniu do Polaków. Chociaż myślę, że jest to po prostu bylejakość, która zdarza się w każdej nacji.
avatar
Elu, to właściwie dobrze oceniłaś mój tekst. Bo też w głównej mierze o to mi chodziło. Nie rozumiem jednak dlaczego — skupiłaś się na Niemcach. Ja tylko króciutko wspomniałam (co nadal podtrzymuję), że w Niemczech, w codziennym życiu zwykłych obywateli, korupcja nie jest powszechna. Wręcz przeciwnie... Tyle. Nic więcej.

Żyję tu 32 lata i nigdy przedtem nie klękałam, ani teraz nie klękam, jak to nazwałaś: przed "niemieckim porządkiem". Nie miałam takiego powodu. Zresztą, to też nie leży w mojej naturze, żeby przed kimkolwiek, czy czymkolwiek klękać. Nigdy mnie też tu żadna krzywda nie spotkała. Wręcz przeciwnie, same dobre rzecz.

A pisząc o tym, że Polacy mieszkający za granicą odczuwają, że są coraz bardziej nie lubiany przez tubylców, miałam na myśli ostatnie wydarzenia w Holandii, Norwegii i Wielkiej Brytanii. Czy w Niemczech też tak zaczyna się dziać, na razie nie słyszałam.

Też tak myślę, że „jest to po prostu bylejakość, która zdarza się w każdej nacji”.
Pozdrawiam serdecznie. :)
© 2010-2016 by Creative Media
×