Przejdź do komentarzyO Franku na majówce
Tekst 48 z 105 ze zbioru: Zbiór najnowszych limeryków
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2021-05-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń135

O Franku na majówce


Pryszczaty Franek rodem z Kadzidła,

kiedy mu Genia już całkiem zbrzydła,

to się wybrał na majówkę,

a ze sobą wziął tirówkę.

Ta go chwyciła w łajdackie sidła.




  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
... i zawlokła na szczepienia
Taka okropna jest ta Genia :P
avatar
Piórko, serdecznie dziękuję. Myślałem nawet, żeby zamiast łajdackich były pisowskie sidła.
avatar
Tirówka zna życie lepiej niż niejedna Gienia. W roli żony może się nie sprawdzić, jednak jeśli już po lesie chodzić, to Tirówka, kiedy zamoczy nogi, najwyżej parsknie śmiechem.
Ale zajrzałem tutaj ze względu na nazwę miejscowości. Wystarczyło jedno słowo, kadzidło, żeby zrobiło się przyjemnie, aromatycznie, wonnie. Taka magia skojarzeń.

Zastanawiam się, czy tirówka nie powinna być pisana dużą literą. Ale nie jestem pewien. Toteż nie obniżam oceny.
avatar
Arcydzieło, bardzo dziękuję. Na pewno "tirówka" piszemy małą literą, chyba że ktoś kiedyś zdecyduje się dać takie imię swojej córce. Gdyby to pisano w Niemczech, być może użyto by wielkiej litery, jako ze w tym języku wielkimi literami pisze się wszystkie rzeczowniki. Natomiast Kadzidło napisałem wielką literą, gdyż to nazwa miejscowości, która jest nieformalną stolicą Kurpiowszczyzny.
avatar
Gdybym miał córkę, dałbym jej na imię Jagoda. Ale, była Isaura, dlaczego nie Tirówka?

Szanowne Panie, przestrzegam przed ocenianiem takich osób jak tirówka, bo one rozładowują napięcia seksualne Waszych mężów.
© 2010-2016 by Creative Media
×