Przejdź do komentarzyDrapieżcy i ofiary
Tekst 10 z 11 ze zbioru: Perły i kamienie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2021-06-05
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń75

O północy budzisz się zlany zimnym potem 

Za oknem burza trwa, zagłusza wszystko grzmotem 

Nie słyszysz drzwi jak uchylają się i skrzypią 

Czarna postać wyciąga nóż, podchodzi szybko 

Zadaje kilka ciosów raniąc twoje łóżko 

A ty już stoisz za nim i celujesz kuszą


Nie każdy chce być ofiarą 

Możesz zostać czyjąś marą 

Nie daj się więcej oszukać 

Twoje jest prawo kaduka


Przygotowano już ogromne czarne kotły 

Okrutna sekta już odprawia swoje modły 

Niosą cię związaną na krzyżu do ołtarza 

I twój kat szyderczym uśmiechem cię obdarza 

Kapłan odwraca się i oddaje diabłu cześć 

Ty na jego tyłku wypalasz trzy razy sześć


Nie każdy chce być ofiarą 

Możesz zostać czyjąś marą 

Nie daj się więcej oszukać 

Twoje jest prawo kaduka


Rozżarzone ślepia, cienista bestia gdzieś gna 

Gdy na brzozowy las spadła ciężka jak stal mgła 

Na karku czujesz chłód oddechu przeznaczenia 

Potykasz się o głaz, bestia wychodzi z cienia 

Stąpa, a gdzie stanie więdnie każdy dziki kwiat 

Nagle siada spokojnie, gdy mówisz do niej „siad!`


Nie każdy chce być ofiarą 

Możesz zostać czyjąś marą 

Nie daj się więcej oszukać 

Twoje jest prawo kaduka

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×