Przejdź do komentarzyTen węgiel z importu
Tekst 53 z 89 ze zbioru: Zlepki bez piątej klepki
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2022-10-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń399

Statki z węglem z całego świata, czekają na redzie w porcie gdańskim na rozładunek. Podobno Ślązacy już po niego jadą? 

Mój komentarz do sytuacji można śpiewać na melodię `Te Opolskie dziouchy`: 


Jadą precz Ślązacy 

do Gdańska do portu, 

żeby kupić węgiel, 

co płynie z importu. 


Ref. 

Sia la la sia la la 

sia la la la la la, 

żeby kupić węgiel, 

co płynie z importu 


Cała ta strategia 

wkrótce się zawali, 

bo kupili węgiel,  

co się słabo pali. 


Ref. 

Sia la la sia la la 

sia la la la la la, 

bo kupili węgiel, 

co się słabo pali. 


Miało być tak pięknie 

miały być banany, 

niech nas ma w opiece 

efekt cieplarniany. 


Ref. 

Sia la la sia la la 

sia la la la la la, 

niech nas ma w opiece 

efekt cieplarniany.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Idzie sroga zima,
Węgla ciągle ni ma ;(

Jadziem do Afryki!

Tam jest gorąc dziki,
Rosną tam banany.
Wszędzie pustostany,
Stepy i pustynie!

W Afryce nie zginiem!
avatar
Sia-la-la! sia-la-la!
Sia-la-la-la-la-la!
avatar
Śliczne. Ratunek w oponach. To się pali, to się mocno dymi, ale samochody przecież na tym jeżdżą i nikomu to nie szkodzi.
avatar
Już sobie pośpiewałem Super!
avatar
Pośpiewać, potańczyć... od razu cieplej.
© 2010-2016 by Creative Media
×