Przejdź do komentarzylas
Tekst 26 z 34 ze zbioru: natura
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2024-01-16
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń136

szarość wkrada się maluje obraz dnia

drzewa szare ostatni liść upadł na dno


zimnego czarnego jeziora jak studnia


pada zimny deszcz na bukowy las

rude łachy piachy pokrył szron śnieżno siwy


skronie staruszka osusza wiatr znikąd


odkrywam smutek za tym co odeszło

szukam drogi na skróty byle uciec stąd


mój dom na wzgórzu pokryły wspomnienia


przeczekam dziwny czas

zanurzam się w sobie

widać twarze szarych ludzi

którzy błądzą w opętaniu zakupów


las szumi kołysze ciężkie gałęzie

co teraz zmierzcha się cicho i mrocznie


horror na drogach

zabierzcie sumienia

na boku jezdni mokną

w mżawce około dwudziestej


magia bukowa ukryta zamykam w sobie

ten czas gdy niczego nie jestem pewien


zasypiam by wstać

niewyspanym za wcześnie


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×