| Autor | |
| Gatunek | satyra / groteska |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2025-11-19 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 207 |

×××
Ta historia jest prawdziwa,
pokochała mnie raz Dziwa,
na wydaniu panna w Dziwach.
Wyjątkowo urodziwa,
chociaż w latach już sędziwa.
Mówią, że jest niegodziwa.
Gdy zaczęła za mną chodzić
i bez przerwy mnie nachodzić,
rzekłem do niej: - Nie uchodzi,
plotka szybko się rozchodzi
i do żony już dochodzi
- na twój temat ciągle schodzi.
Dziwa dalej mnie uwodzi
i wciąż zwrokiem za mną wodzi,
o miłości się rozwodzi,
przekonuje i wywodzi,
że nieładnie jest ją zwodzić.
I się na mnie nie zawodzi.
Amor strzałą mnie ugodził,
serca ranić się nie godzi.
Pragnę teraz jej dogodzić,
z nią na randkę żem się zgodził,
uśmiech twarz mi rozpogodził,
już nie liczę lat i godzin.
Do finału czas przechodzić;
co mi jeszcze się przygodzi?
Na jaw romans mój wychodzi,
żona ze mną się rozwodzi,
Dziwa mówi, że odchodzi.
Muszę z losem się pogodzić.
Ps
Inspiracja `Mewkami` Hardego.








oceny: bezbłędne / znakomite
w Twoim wieku się rozwodzić.
Dziękuję bardzo.
Nie będę się rozwodził,
mediator nas pogodził.
oceny: bezbłędne / znakomite
Świetne. Nie liczyłem, ale masz chyba (w grupach) po więcej podobnych słów. Brawo :)
Ten Twój pomysł na "Zabawę słowem", z użyciem tej samej końcówki w wersach, tylko pozornie wydawał się łatwy. Namęczyłem się trochę przy pisaniu tego wiersza.:)
PS. Popraw w oryginale literówkę ("zwrokiem")