Przejdź do komentarzyNa leniwego misia - poradnik
Tekst 86 z 84 ze zbioru: Facecje
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-01-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń109

Jeśli miś zasnął snem zmęczonego,

gdy „po” – to dobrze, znaczy ten tego...

Musi odpocząć, sił nowych nabrać,

by znów z wigorem do pracy zabrać.


Jednak masz problem, gdy zasnął już „przed”,

nie licz na szczęście, że zbudzi się wnet.

Jedna jest rada – w dwie ręce bierz byt,

jeśli utrzymać chcesz życia swój sznyt.


Misia obudzić, potem rozbudzić

i to, co trzeba, mus w nim pobudzić.

Jeśli chcesz efekt – nie czas, by nudzić,

byś nie musiała z sobą się trudzić.


Niech misio w gniazdku spręża się także,

przypomnij: „Nie śpisz sam jeden w gawrze”.

W życiu się liczy nie tylko żarcie…

przy tym ochroni ród przed wymarciem.


  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Hardy, brawo!
avatar
Gdyby twój miś zasnął "przed", zapukaj do kawalera-sąsiada.
avatar
Zawsze lepiej, kiedy "facecja z przymrużeniem oka" sie spodoba ;) Dzięki, Janko.
PS. To wierszowane uzupełnienie do "10 zasad - Jak rozpoznać niedźwiedzia?". N ainnym portalu czytelniczki zaczęły uzupełniać poradnik o własne wrażenia, więc zareagowałem jak wyżej, podsumowując ich komentarze ;)
avatar
Belino - nie musi do sąsiada. Listonosz jest lepszy, gdyż "zawsze puka dwa razy".

PS. Oceniłeś "poprawność językową" jako "do przyjęcia" (a więc słaba; tekst musi być z błędami). Nie wymieniłeś jednak tych błędów (a taką mamy tu regułę, gdyż w ten sposób się uczymy poprawnego pisania). Wymień więc te błędy, abym już ich nie ponawiał.
avatar
Poradnik małżeński w sam raz dla leniwych!
avatar
Zauważyłem, że w ocenie poprawności językowej skupiasz się, Przyjacielu, tylko na ortografii i na interpunkcji. Ale dobrze wiesz, że na tym ta poprawność wcale się nie kończy, bo ortografia i interpunkcja dotyczy jedynie warstwy graficznej języka. Co z prostactwem językowym, z finezją literackiej polszczyzny, z rubasznością, która... przystoi woźnicy?
avatar
Belino, zwracam uwagę, że są dwie oceny:"poprawność językowa" (za, właśnie, poprawność zapisu - ortografię, interpunkcję, składnię...) oraz druga ocena "za poziom literacki" (to jest osobista ocena czytającego).

Napisałem o twojej pierwszej ocenie, nie o drugiej. Nie możesz więc pokazać błędów w zapisie, ale ocenę dałeś słabą. Więc? Mogłeś się po prostu przyznać do pomyłki/pośpiechu. Każdemu się zdarza...

Co do oceny drugiej - mogę być tym woźnicą. Akurat mam innych czytelników, którzy "trochę" się znają na poezji, w tym fraszkach/faqcecjach i ich oceny mnie satysfakcjonują.

Co do rubaszności - poszukaj "Fraszki nieprzyzwoite" Jana Kochanowskiego. W szkole ich na pewno nie miałeś.

To by było na tyle. Miłego dnia :)
avatar
Emilio - po to jest właśnie poradnik ;)
avatar
Przecież to bije po oczach! Przyjrzyj się i przysłuchaj tylko uważnie np. trzeciej strofie, złożonej prawie wyłącznie z bezokoliczników. Jak to inaczej nazwać? Ubóstwo użytych form gramatycznych? W pijanej knajpie byłoby to zrozumiałe, ale Ty jesteś pisarzem. Temat jest dla coraz większej ilości mężczyzn wyjątkowo psychicznie niszczący (a już katolickich Polaków zwłaszcza!), a Ty - w stylizacji na pościelową beztroską frywolność - po prostu go językowo nie uniosłeś.
avatar
Widzę, Belino, że albo nadal nie rozumiesz, albo rozumiesz, ale dalej brniesz w obronę swojej nieuzasadnionej, złej oceny. Te bezokoliczniki są użyte przeze mnie świadomie. Nie będę tłumaczył.

Na tym kończę, gdyż kontynuacja byłaby tylko biciem piany.
avatar
A gdzie ja powiedziałem, że byłeś nieświadomy, pisząc ten tekst? Byłeś świadomy i świadomie, używając tej a nie innej leksyki, zraniłeś kupę swoich płci męskiej i żeńskiej czytelników. Gorzej! Jesteś grubo ode mnie młodszy, więc powinieneś te moje uwagi przyjąć zgodnie z zasadami kurtuazji i bon-tonu. Czyli jak? A np. tak: pójść do obcego sobie polonisty i, nie mówiąc nic o sobie, zapytać, o jego ocenę Twojego wiersza.
© 2010-2016 by Creative Media
×