Przejdź do komentarzymiękiszon zależny od ..
Tekst 115 z 120 ze zbioru: okolicznościowe 3
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-01-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń173

~~

Przemówiłem i ja wreszcie ..

.. nie wierzycie?


Ja nie jestem w Budapeszcie

- lecz o świcie

widząc swoje położenie;

postanawiam - nie zamienię

za nic w świecie zimy z latem.


Chyba że .. spotkam się z matem

- takim, królewskim / szachowo ..


Wtedy czmychnę honorowo

na Syberię ..

.. pod Putina kuratelę - ten mnie schroni;

pod posłuszną menażerię.


Nie dogonią mnie w sto koni ..

~~

PS - obrazek (z sieci) - z życzeniami od autora, nie od bohatera lirycznego wierszydełka ..


  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tam sarenka, tu bałwanek,
Ptaszę śpiewa gdzieś na drzewach...
Piękny wstaje dziś poranek ;)
Miękiszonów nam nie trzeba!
avatar
Miękiszony - ano, tacy
- to z reguły są łajdacy,
którzy kiedyś grali chwata.
Pośmiewiskiem są dla świata :-(((
avatar
Niech zgadnę, o jakim miękiszonie mowa... pewnie jakiś to żywy null.
avatar
.. null czy ciul
- głowy ból ..
avatar
W Budapeszcie - nie w areszcie - siedzą sobie dwaj panowie na wzór słabych kobiet. Jak dwie baby jeden słaby, drugi słaby; dwa bratanki do wypitki i do szklanki. Gdzie te orły? gdzie sokoły?! Woły, muły, dwie pierdoły...
avatar
- a po prawdzie .. dwa matoły :-)))
© 2010-2016 by Creative Media
×