Przejdź do komentarzyFrankenstein
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Echo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2026-01-17
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń31

Rozpakowuję

bagaż

w ciemnym

pokoju

czeka tam

na mnie

lalka

taka bez

ubrań

oczu

wnętrzności

każdego dnia

przynoszę jej

pożywkę

kawałki materii

rozproszone

w nicości

przytulam ją

do blizn

lepią się

plastry

skrawków wspomnień


pustka

nie osądzi ich

ślepiami


nagle

ona

leczona kukła

ożyła

szarpie mnie ręką


Odwracam się

lustro

odbija

tylko mnie

nikogo więcej







  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×