Przejdź do komentarzyZimne Psy
Tekst 6 z 6 ze zbioru: proza poetycka
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaproza
Data dodania2026-01-22
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń19

Zimne Psy

Minęła burza, strumyk szumiał, chyba ożył.

Moje rzęsy zrosił deszcz, liście ogrzewały się powoli, w promieniach Zwycięskiego Słońca.

Spod ziemi, zimne psy zerkały w niebo, zadzierając łebki.


„No, no, zimne psy, psia pogoda.”. Rzekł sąsiad , prowadząc rower wzdłuż ścieżki.


Znad Bytomia nadciągała kolejna chmura, Jowisz, ze swego rydwanu, ciskał piorunami. Pierwszy huk, zimne psy, jak na Jego komendę, schowały się w norkach.


Chciałem gonić burzę lecz ona była sprytniejsza. W domu znowu wciry, bo biegałem po mokrym.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×