Przejdź do komentarzyDuchy Jerozolimy
Tekst 6 z 7 ze zbioru: felietony i eseje
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2026-01-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń162

Duchy Jerozolimy 

Zamek to symbol Będzina, punkt, od którego wszystkie wycieczki zaczynają zwiedzanie miasta, potem pałac na Gzichowie, cmentarz z legendą o skarbach Sitkowej itd.Po drugiej stronie linii tramwajowej ukazują się duchy, to nie jest poltergeist z ulicy Małobądzkiej, to duchy Polskiej Jerozolimy nawiedzające na każdym kroku kamienicami i pomnikami.Co jakiś czas ukazują się nowe zjawy, a to postać Rutki Laskier piszącej pamiętnik, a to przypadkowo odkryty dom modlitewny. Po drugiej stronie zamku unoszą się umykające w bezświat macewy.Mieszkańcy Drugiego Jeruzalem przybyli, gdy król Kazimierz Wielki powiedział „My będzim tu!”!Nawet ostatki murów miejskich w przy szpitalu kojarzą się z fragmentem Świątyni. Zbłąkani trafiają na duchy Wielkiej Bożnicy, getta, dawnych sklepów...Jerozolima upadała kilka lat. Przed krwawym rokiem, uciekali, wywożąc to,  co najcenniejsze, czuli to, czytając i słuchając. Staramy się odwracać oczy od duchów miasta. Wydaje nam się, że Jeruzalem już nadeszło w postaci wielkiego centrum handlowego w pobliżu Czeladzi. Tamta Jerozolima, pełna gwaru, sklepów, domów modlitwy, powoli powraca ciałem, nabiera rumieńców, ukazując swe duchy jako Państwa młodych jadących karocą.To nie duchy z filmów grozy, , to tylko jedna utracona dusza- miasto, które chce do nas przemówić.

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wooooooooow!
Wooooooooow³
Moc i potęga Słowa,
Które mury obala!
avatar
Będzin - tak mi się kołata w głowie - i kojarzy z ciekawą historią o stygmatyzacji społecznej. Reportaż: gość bada swe drzewo genealogiczne i odnajduje przodka z Będzina, początek XIX w. Pierwszy odnotowany o tym nazwisku to Adam. A potem dowiaduje się, że z automatu w księgach parafialnych zapisywano nieślubne dzieci - chłopców jako Adamów, a dziewczynki jako Ewy. A potem szukasz pracy, uczestniczysz w jakichkolwiek interakcjach społecznych i się przedstawiasz: Adam, Ewa i od razu wiadomo - nieślubne dziecko. Gorszy start.
avatar
Gdyby oczyścić tekst z błędów w edycji, byłaby to proza naprawdę wysokich lotów. Nie znamy z żoną tamtych okolic, trzeba jednak pamiętać, że Żydzi - i żydzi! - z całym tym ich świętym Jeruzalem jeszcze do wybuchu II wojny światowej byli wszędzie w naszym pejzażu obecni jak tlen! Trzeba tę pamięć koniecznie kultywować, bo naród polski bez rozłożystych korzeni - to już gotowy łup!
© 2010-2016 by Creative Media
×