Przejdź do komentarzyNawet szklanki wody
Tekst 4 z 4 ze zbioru: Opowiadania
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaproza
Data dodania2026-03-10
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń37

Latarnie zapaliły się dokładnie o dziewiątej wieczorem. Wiatr poruszył firanką, która przez chwilę przypominała ducha. Znużony odłożyłem książkę. Książka delikatnie ześlizgnęła się na podłogę, jakby cały świat roztrzaskał się na miliony kawałków. 

Milczałem. Miałem przemożną chęć powiedzieć cokolwiek, wydobyć dźwięk. Byle jaki. Najważniejsze, żeby dotarł do tego kogoś - jakiegoś bliskiego. Jednak nic nie mówiłem, bo… nie miałem do kogo. Byłem całkiem sam. Tuż przed śmiercią.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×