Przejdź do komentarzypoza ramami okna
Tekst 18 z 57 ze zbioru: Last minute
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2012-11-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1800

mój pejzaż  to dolina Wisły

muliste łachy

z efemeryczną roślinnością

grądy  i zarośla

w których można się zgubić

i znaleźć


lessowe wąwozy splątane

labiryntem korzeni

obłe góry z szachownicą pól

bezcenna roślinność

stepowych muraw


tu jesienią buki  krwawią

odcieniami czerwieni

skapują na runo

rdzawymi plamami


klony resztki słońca kumulują w sobie

by rozjaśnić oko deszczowej jesieni

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Też kocham takie pejzaże. Co prawda za ramami moich okien nie ma już Wisły, ale w moim sercu pozostanie ona na zawsze. Cudny, ubarwiony pięknym pejzażem lirycznym wiersz.
avatar
Piękny liryczny wiersz, cudowne jesienne krajobrazy. Tylko czasownik "skapują" w drugiej strofie jakoś nie przystaje mi do tej poetyckiej aury.
avatar
Dziękuję za odwiedziny. Pomyślę jak to zmienić, Janku :)
© 2010-2016 by Creative Media
×