Przejdź do komentarzyReakcja obronna
Tekst 17 z 28 ze zbioru: Niepotrzebne tyrady aniołów
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-03-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1870

Reakcja obronna



Ojcu Eugeniuszowi




Nic tu z nas obu –

mnie właściwie już nie ma, ty ciągle chory na archaiczną dla mnie duszę,

rozpamiętującą podróż ku kresowi;

nasze palce otwarte na oścież wszechświata

wiodą czczą dysputę z wieloma bogami Danikena,

przepływają kontynent – zimno ziemi

toczonej na kształt dzbana z młodym winem - -

ostatnie słowo do tych, którym kruszeją we wszechmogących rękach

gładko wygolone karki zakrętów historii.


Coraz trudniej ogarnąć ramionami

dozbrojonymi w bezradność.


Nie przetrwa nic,

nic co zapisane,

choćby dekoracje były bliższe,

( bliższe do cna ),

nie zastąpią znoszonych do cna całunów dla swoich i obcych.

W sztucznym krajobrazie klisze ramion nie potrafią pytać

o swoje prawdziwe imiona.


Swojscy ślepcy –

kreślimy przeźroczystość,

odkrywców namaszczamy solą.

Korkowe maszty zastępują im podróże nie dalsze niż do fontanny;

ona dopije zakochanych w kształtach,

przysposobi ich obcym,

nawet im samym.





Niczym bogowie w zakurzonych dekoracjach

skruszejemy na deskach przesolonych teatrów,

przysposobimy się witać każdego innego ślepca,

co powiedzie dalej od tego kontynentu.


Tylko on namaści odchodzących w myśl ślepego prawa,

które tak łatwo uczy posłuszeństwa,

jak sól uczy ranę reakcji obronnej -


podróży na bezkresny półwysep

ostatniego boga z kosmosu.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Aż mi trudno uwierzyć, że nikt nie skomentował i nie ocenił tekstu. Świetny.
© 2010-2016 by Creative Media
×