Przejdź do komentarzyŻółw
Tekst 23 z 37 ze zbioru: wierszydełka
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2013-08-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2207

Są takie chwile w życiu żółwia,

z natury zwierza spokojnego,

że jak go ktoś za bardzo wkurzy

przywalić może i większemu.


Zrobi to cicho i znienacka,

i bez sygnałów ostrzegawczych,

z mocarza siłą cios wymierzy,

że nawet słoń zbiór gwiazd zobaczy.


Więc kiedy masz ochotę wkurzać,

to nie lekceważ przeciwnika,

pozory bowiem są mylące

i żółw słoniowi też nawtyka.

  Spis treści zbioru
Komentarze (17)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Medicus, bardzo dziękuję za komentarz. Cieszę się podwójnie; raz z tego powodu, że ktoś w ogóle chciał skomentować, a dwa że dostałam tak wysoką ocenę!

Serdecznie pozdrawiam :)
avatar
Przeczytałem fraszkę z przyjemnością. To moje subiektywne spojrzenie. Oceny zostawiam fachowcom :)
avatar
Dziękuję, Hardy.

Chyba nie powinnam ukrywać, że trafiłam na Publixo idąc po Twoich śladach? ;-)
avatar
Nie od dzisiaj wiadomo, że pozory mylą, przekonał o tym się niejeden przez niedocenianie przeciwnika.
Przestróg nigdy za wiele a te przedstawione jako fraszka bardziej, myślę, pozostaną w pamięci.
avatar
Do Autorki:
Ach tak? ;) Drzewiej mawiano: "W przyrodzie nic się nie ukryje". Trzeba to powiedzenie uaktualnić na: "W W necie nic się nie ukryje".
avatar
Dziękuję, Optymisto.

Też tak myślę, że lepiej do nas trafiają przestrogi w formie satyry, niż śmiertelnie poważne moralizatorstwo.

Pozdrawiam :)
avatar
I znowu Medicuska mnie wyprzedziła. Wspaniała fraszka napisana bardzo poprawnym dziewięciozgłoskowcem ze średniówką po piątej zgłosce.
A Optymiście odpowiem, że rzeczywiście pozory mylą, co kiedyś powiedział jeż, schodząc ze szczotki ryżowej.
avatar
Przyjemnie, zabawnie, zręcznie.
avatar
Dziękuję, Janko i Lilly.

Naprawdę nie spodziewałam się, że tak pozytywnie ocenicie mój debiut.
Piszę raczej intuicyjnie zwracając uwagę na rytm i w miarę dokładne rymy. Ale przyznam się, że o średniówce dopiero teraz się dowiedziałam.

*Lilly,jesteśmy imienniczkami, ale jestem chyba starsza, mam 53 lata :)
avatar
Fraszka rzeczywiście świetna. Doskonały debiut z nad przeciętną ilością wyświetleń. Tak trzymaj.
avatar
Luciusannaeusmartin,
bardzo dziękuję za komentarz i ocenę.
Możliwe, że sama przyczyniłam się do tak dużej liczby odwiedzin. Przynajmniej 10 razy zajrzałam :)

Pozdrawiam.
avatar
Jedyny wulgaryzm, jaki się tu znalazł jest autorstwa wrzos10. I nie ma dla mnie różnicy, że w cudzysłowie.
Poza tym, nie zauważyłam w regulaminie punktu, w którym jest mowa o obowiązku pisania komentarzy pod tekstami. Każdy pisze jeśli chce a nie że "powinien"
Ponieważ to nie jest obowiązek, to dziękuję za komentarz.
avatar
Nie, nie czuję się dotknięta bo to nie ja oceniałam mój wierszyk :)
Odnośnie Hemingwaya, mojego ulubionego autora, to naśladownictwo pozostawiam wrzos10. Ja nie mam aż tak górnolotnych ambicji i nawet milionowej części jego talentu, ale kiedy wrzos10 zostanie noblistką to tym bardziej Jej komentarze pod moim wierszykiem będę poczytywać sobie za zaszczyt :)
A tak między nami, czy słowo "paskudne" to z salonów czy z bazaru?
avatar
Też dołączę się do tej wymiany zdań. Z publikowanych na Publixo informacji wywnioskowałem, że jestem o dwa lata starszy od wrzos10. A że moja szkoła średnia, czyli Liceum Pedagogiczne w Pułtusku, była pięcioletnia, więc okres naszej edukacji mniej więcej się pokrywał. Nie spotkałem się wówczas, a obecnie również, by ktokolwiek kojarzył słowa "wkurzać, kurcze, kurde" z wulgaryzmami. Tak przynajmniej było i w Pułtusku, i potem w Warszawie. Dlatego dla mnie (Nie będę pisał "ja osobiście", gdyż jest to błąd tautologii) słowa te były, są i będą powszechnie używanymi zwrotami zastępującymi właśnie słowa wulgarne, ale nie wulgarnymi.
avatar
Dołączę do dyskusji na temat słowa "wkurzać". W czasach mojego dzieciństwa i młodości słowo to było w moim otoczeniu zupełnie normalnie używane - w szkole, przez wykształcone ciotki-lekarki itd. A jednak w domu moja babcia uważała, że to bardzo brzydkie słowo, kojarząc je podobnie jak wrzos. Nie używam go, bo bardziej mi odpowiada, że się "wściekam". Nie przeszkadza mi też, że inni go używają, bo jestem do tego przywyczajona. Zapewne "wściekać się" też kiedyś było brzydkim słowem.
Za to ogromnie razi mnie słowo "zajebiście" w różnych wariantach. Mieszkam za granicą i miałam kilkuletnią przerwę w kontakcie z żywym językiem. Kiedy pierwszy raz usłyszałam to słowo z ust człowieka, który nie klnie, nie mogłam zrozumieć. Wszyscy się ze mnie śmiali, że to przecież normalne słowo. Niby już od dawna to wiem, ale ciągle razi moje uszy. Przy nim "wkurzać się" to pestka. Może dlatego, że to już staroć?
avatar
Świetny i mądry tekst. Przeczytałam z usmiechem, którego mi dzis brakowało :)
avatar
Ajw, dziękuję za komentarz i cieszę się, że spowodował Twój uśmiech :)
Serdecznie pozdrawiam :)
© 2010-2016 by Creative Media
×