| Temat: Zasady na Publixo - przypomnienie (30) | |
06 Lut 2017 o 21:20 Niestety, innej możliwości na odpowiedź nie ma, bo befana mnie zablokowała.Pod biednym limerykiem, który wywołał takie oburzenie befany, napisałam wyjaśnienie, dotyczące doszukiwania się w limeryku treści wyśmiewających Wisławę Szymborską: Po przeczytaniu tekstu befany dotarło do mnie, że jestem rzeczywiście posądzana w tym limeryku o wyśmiewanie się z Wisławy Szymborskiej. Nigdy mi w głowie coś takiego nie postało! Kraków pojawił się w limeryku jako rym do "zdrowie" i "obmowie". Sensem było napisanie o osobie pełnej hipokryzji, która obmawia i sieje nienawiść w swoich wierszach, a (dosłownie) daje im pobożne motto. Gwoli zrozumienia: „Sieje nienawiść” w wierszach, a nie „pisze o nienawiści”. Wisławę Szymborską niezwykle cenię. Jej poezja jest dla mnie niedoścignionym wzorem. Jej życie znam z biografii i niczego nie oceniam, w przeciwieństwie do befany i Rozara, którzy parę razy pisali negatywnie o życiu poetki. To, że Szymborska żyła w Krakowie i napisała o nienawiści i religii, nie ma nic wspólnego z moim limerykiem. Jej wiersz "Nienawiść" jest bardzo mądry i gorzko-ironiczny, dotyczy zjawisk społecznych, personifikując nienawiść. Nie myślałam, że osoba, która zajmowała się filologią germańską, może potrzebować pomocy w analizie wiersza Noblistki i mojego limeryka. Szymborska nigdy nikim w swoich utworach nie gardziła! Nie znam żadnego wiersza, w którym wyczuwałoby się nienawiść. Nawet pisząc o Adolfie Hitlerze, wyobraziła sobie małe dziecko Adolfka, z którego wyrósł Hitler. Gorzko. Fraszki i limeryki służą do zabawy, a wyśmiewanie się ma swoje granice. A już tak dalekie interpretowanie wierszyka jak befany byłoby jeszcze śmieszniejsze, gdyby nie smutek, który we mnie wywołuje. | |
06 Lut 2017 o 21:17 Ciąg dalszy, cytat befany:Przepraszam bardzo, lecz jakim prawem i na jakiej podstawie widzi pani `lilly` u mnie owych `wiele zalet, którymi rzekomo się chwalę`, nie mówiąc o `pogardzie dla innych ludzi`? Niby pani tymi ludźmi nie gardzi? Niby nie przez swoją twórczość jak w wierszyku `Wraca nowe`? A i nawet teraz! Chociażby w swojej `Poetce`, bezpodstawnie, z naruszeniem pamięci i przy okazji autorskich praw zmarłej Noblistki? Gdybym była złośliwa, to pani utwór zgłosiłabym Dysponentowi spuścizny Poetki, a Portal mógłby mieć z tego powodu sporo zamieszania zanim by się wszystko uładziło. Bowiem `Nienawiść` W. Szymborskiej to niejako jej wiersz programowy. Programowy, ponieważ pacyfistyczny. Moja odpowiedź jest adekwatna do pani tekstu. A moja literatura jest moją literaturą, taką jak była nią twórczość śp. Stefana Kisielewskiego plus wszystkich, którzy poważnie podchodzą do spraw sztuki. Na koniec informuję: mam swój nick ewentualnie niezastrzeżone imię i nazwisko. Wypowiadanie się o kimś w formie `ta osoba` świadczy wyłącznie nie tyle o rzekomo mojej domniemanej pogardzie, co pani - mówiąc najłagodniej - impertynencji. Oraz: donosicielstwie. W przeciwieństwie do pani, to ja swoje poczucie honoru mam. Do błędów potrafię się przyznać a także publicznie przeprosić za zaistniałą przykrość. | |
06 Lut 2017 o 19:28 Lotto,nie podoba mi się, że befana, osoba, która mnie zablokowała i w tego następstwie została przeze mnie zablokowana, aby nie było żadnych problemów w kontaktach, wymyśliła sobie, że będzie pisała jakieś dienniki, wierszyki, eseiki, a w nich albo wprost, albo w komentarzach pisze o mnie. Na przykład dzisiaj: W takim razie wszystko jasne. Autorka nazywająca limerykiem swój utworek pt. "Poetka" napisała wyraźnie: "lilly (autor), 1 godz. temu (15:06) Dzięki za komentarze. Reakcja przeszła moje wyobrażenie. :) Tekst limeryka pomyślany był ogólnie, tak jak i Krasicki pisał o "Dewotce": Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła. Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny, Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy, Jako my odpuszczamy" - biła bez litości. Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności. Ale oczywiście, jak ktoś ma nieczyste sumienie, to i takową dewocję, i taką poezję do siebie weźmie. Do Sir Knoedel: janko odpowiedział na propozycję odnośnie reguł limerykowych, a ja dodam, że ważne było dla mnie uwzględnienie pisania z nienawiścią." Podkreślam odautorsko oraz komentatorsko: "uwzględnienie pisania z nienawiścią". Z nienawiścią, powtarzam, z nienawiścią! Wszak miecz, szanowna autorko, bywa obosieczny. I tym sposobem nie znając misji literatury jako literatury, to poprzez swoje zacietrzewienie tylko dlatego, że parę osób różni się od pani w swoich poglądach, co tu mówić: uczyniła pani z siebie intelektualnego głąba. I jeszcze z tą fraszką Krasickiego, którą stanowczo winna pani wzmocnić porzekadłem o figurze pod którą się modlą wszyscy z diabłami za skórą. Ładnie przynajmniej z pani strony, że pani tam się nie modli... ;-) O ile w ogóle modli, ale to już pani prywatna sprawa! Teraz z kolei ja się nie spodziewałam, że te moje na temat tytułowej "Nienawiści" a zawarte w wierszu krakowskiej Poetki dywagacje znajdą aż takie nieoczekiwane, zaś wyjątkowo nieładne odnośnie pani etyki, rozwiązanie. Oraz uzasadnienie ;-))) Proszę o wyraźną interwencję i ustalenie, że takie postępowanie jest nie w porządku. Poza tym osoba ta chwali się swoimi wieloma zaletami, podczas gdy najwyraźniejszą jej cechą jest pogarda dla innych ludzi, co mnie bardzo boli. W tekstach befany znajdują się często obraźliwe określenia. Wiem, że nie lubisz, kiedy ludzie piszą tego rodzaju posty na forum, ale sprawa znowu zatoczyła szeroki krąg. Czy naprawdę w interesie publixo jest, aby akceptować taki rodzaj "literatury"? | |
| Temat: Kraina Zieloności. Zbiór wierszy. (3) | |
16 Sty 2017 o 15:52 Dziękuję Pani i pozdrawiam serdecznie. | |
15 Sty 2017 o 21:26 Regino, gratuluję wydania tomiku.Szczęśliwego Nowego Roku. | |
| Temat: Bieżące realia (2) | |
15 Sty 2017 o 21:19 Po dłuższej niebytności wróciłam. Spróbuję trenować opanowanie i dystans. Pozdrawiam. :) | |
| Temat: Nowe utwory (1) | |
13 Sty 2017 o 12:38 Bardzo się cieszę, że jeden z użytkowników zamieścił zupełnie przyzwoitą fraszkę pt. "Naszyzm aktualny". Anettulo, to nie jest limeryk, a jedynie fraszka. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby autor nie popełnił kilku błędów z zakresu poprawności językowej oraz rytmu. W pierwszym wersie zamiast "to" powinno być "tylko". Po pierwszym wersie zbędny jest przecinek. W wersie czwartym należy usunąć myślnik. I wtedy rzeczywiście obydwie oceny mogłyby być najwyższe. | |
| Temat: Badanie opinii spolecznej (2) | |
13 Sty 2017 o 00:02 W miarę rzetelne badanie statystyczne, stosując rozkład t-Studenta, można wykonać nawet na próbie poniżej 30 osób. Wymaga to, by wybór każdej z ankietowanych był jak najbliższy takim kryteriom, jak gdyby próba dotyczyła przykładowo 3000 osób. Jeden „ankieter” jest w stanie wywalić badanie w kosmos. | |
| Temat: Bieżące realia (2) | |
12 Sty 2017 o 15:42 Szanowni Państwo! Wybaczcie mi, ale już nie nadążam za tzw. dobrymi zmianami. Pozostaję sobą, mimo że nie jest to na rękę różnym majorpierdołom. Pozdrawiam. | |
| Temat: Badanie opinii spolecznej (2) | |
11 Sty 2017 o 21:48 W jednym z tekstów przeczytałem, jaka to była swoboda w prowadzeniu badań socjologicznych i w wypełnianiu ankiet z prowadzonych badań, Rzekomo można było wszystko wpisać do ankiet i dowolnie wybrać respondentów. Okazuje się, że autorka tej wypowiedzi żyła w zupełnie innej rzeczywistości niż ja. Tak się składa, że na przełomie lat 1997/1998 byłem ankieterem CBOS, chyba w tym czasie najważniejszej instytucji badawczej w tej dziedzinie. Żadnej dowolności w doborze respondentów nie było, gdyż otrzymywałem konkretny adres oraz płeć. A żeby nie było blefu, to potencjalny respondent wcześniej otrzymywał pocztą zawiadomienie o prowadzonym badaniu, a podczas prowadzonego badania należało to powiadomienie odebrać i dołączyć do ankiety. Często zdarzało się, że potencjalni respondenci odmawiali nie tylko wypełnienia ankiety, ale nawet oddania zawiadomienia. A ankieter musiał koordynatorowi badań to zawiadomienie zwrócić. Ankieta liczyła ponad dwadzieścia stron i nie było w niej pytań otwartych. Należało albo wybrać odpowiedź, albo uszeregować odpowiedzi w odpowiedniej kolejności, a tylko niektóre odpowiedzi uzasadnić. Dopuszczalne było, żeby ankieter wypełniał ankietę pod dyktando respondenta, lecz respondent zawsze podpisywał wypełnioną ankietę. Samo wypełnianie ankiety zajmowało około dwóch godzin, a potem w domu należało ją jeszcze opracować. O ile dobrze pamiętam, za jedną ankietę otrzymywało się brutto 20 złotych. Natomiast jeżeli nie dołączyło się do ankiety zawiadomienia, gdyż respondent ją wyrzucił lub też zachował je sobie na pamiątkę lub po prostu nie chciał go oddać, ankieter za swoją pracę nie dostawał ani grosza. Około połowy potencjalnych respondentów odmawiało wypełnienia ankiety lub po prostu nie wpuszczało do domów. Kiedy więc po kwartale wyczerpującej pracy otrzymałem nieco ponad 200 złotych, zrezygnowałem z tej formy dorabiania. Na szczęście nie żądano zwrotu legitymacji ankietera, więc mam ją do dzisiaj jako pamiątkę.Być może inne, mniej prestiżowe ośrodki badania opinii społecznej były mniej rygorystyczne, a może ich głównym celem nie było przeprowadzenie rzetelnych badań, a jedynie zrobienie kasy. W CBOS było to niemożliwe. | |
| Temat: Moje Hobby (4) | |
10 Sty 2017 o 12:19 janko Wszystkie moje teksty są fikcją literacką, aczkolwiek w pewnych miejscach byłem, tak samo jak otarłem się o różne środowiska. Interpunkcja jest regularnie nawiedzającym mnie koszmarem :)Co ciekawe, im dłużej sprawdzam pod tym kątem tekst tym jest gorzej :)Hardy Z GGGt wiąże się pewna historia. Podczas rejestracji, odwiedziła mnie czteroletnia siostrzenica. Od razu była seria pytań, którym towarzyszyło ogólne zamieszanie. Na początku miało być GGG, lecz gdy już wypełnione były wszystkie pola i kliknąłem "rejestruj", okazało się, że obok GGG, jest jeszcze "t". Popatrzyłem na GGGt, uśmiechnąłem się i tak już zostało. Pozdrawiam. | |
09 Sty 2017 o 21:31 Przeczytałem jedną część. Nie mam od dłuższego czasu na częstsze zaglądanie i dłuższe komentowanie. Po tej jednej części (która skomentowałem, widzę dobre zadatki. Reszta jest kwestią techniki i doskonalenia. Pisz, GGGT i życzę powodzenia. Pzdr. | |
06 Sty 2017 o 21:50 Informuję, ze w moim odczuciu jest to zupełnie przyzwoita proza typu wspomnieniowego. Nie wiem, czy rzeczywiście są to prawdziwe relacje, czy też fikcja literacka. Jeżeli fikcja, to bardzo wiarygodnie i realistycznie stworzona. A że trochę szwankuje interpunkcja, to proszę przyjąć do wiadomości, że jest to słabość większości piszących. W krótszych tekstach chętnie wskażę potknięcia. W tekstach dłuższych byłaby to nudna wyliczanka. Tytułem pomocy wskażę, że w tej wypowiedzi też są dwa błędy interpunkcyjne. Zbędne są przecinki przed: za każdy, przypadną. W drugim przypadku przecinek byłby zasadny, gdyby zwrot "być może" był wtrąceniem, ale wówczas należałoby wstawić przecinek przed: być.Życzę sukcesów, bowiem tkwi w Tobie duży potencjał twórczy. | |
06 Sty 2017 o 00:04 Witam.Piszę od dłuższego czasu. Moim zdaniem, aby się rozwijać, cały czas należy poddawać swoje "wypociny" obiektywnej, rzetelnej i jak najbardziej fachowej ocenie. Dlatego będę wdzięczny, za każdy konstruktywny komentarz. Kocham pisać i choć nie mam na to ostatnio czasu, to jednak posiadam kilka tekstów, które być może, przypadną do gustu. Pozdrawiam. | |
| Temat: Powiedz mi co czytasz a powiem Ci kim jesteś (16) | |
04 Sty 2017 o 09:45 Rzeczywiście zdecydowanie wolę te lżejsze lektury.Do ambitniejszych muszę jeszcze dorosnąć ;) | |
03 Sty 2017 o 20:19 Na nasze upodobania czytelnicze wpływ ma wiele czynników. Warto się rozejrzeć. Normalna sprawa, że osobę dwudziestoletnią ciągnie do innego rodzaju przygód literackich niż sześćdziesięciolatka :). Ale są też książki, które trafiają do szerokich kręgów. Ja na przykład lubię od czasu do czasu przeczytać jakiś niezły kryminał, w którym przede wszystkim liczy się intryga i umysł pod pewnym względem odpoczywa, aby przy następnej lekturze wciągnąć się w rozważania. Skończyłam czytać McEwana i wiem, że wielu może się wydawać zbyt ciężki, bo oprócz intrygi kryminalnej zawiera wiele rozważań o naszym świecie i o kierunku, w jakim podąża świat. "Skorupka od orzecha" jest trudniejsza od szpiegowskiej "Słodkiej przynęty" McEwana, a także od satyrycznego "Amsterdamu". Polecam te dwie ostatnie powieści jako lżejsze. (Ian McEwan jest uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy brytyjskich.) :) | |
02 Sty 2017 o 16:04 Szczerze mówiąc, nie znam tytułów, które mi podałaś. Ale na pewno zwrócę na nie uwagę ;) | |
| Temat: Uwieść słowem (2) | |
01 Sty 2017 o 17:48 Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby publikowanie na portalu pomogło Ci w pisaniu. | |
| Temat: Powiedz mi co czytasz a powiem Ci kim jesteś (16) | |
01 Sty 2017 o 17:41 Tak to jest z naszymi lekturami. Często te, które innych zachwycają, nas rozczarowują. Lubię Iana McEwana, żadna jego powieść nie znudziła mnie tak, aby nie chciało mi się dalej czytać. Dzisiaj zaczęłam czytać jego nową powieść, tytuł oryginalny "Nutshell". Motto z "Hamleta" Szekspira:„O Boże! ja bym mógł być zamknięty w łupinie orzecha i jeszcze bym się sądził panem niezmierzonej przestrzeni, gdybym tylko złych snów nie miewał.” Narracja nienarodzonego dziecka, zamkniętego w brzuchu matki, które obserwuje jej romans z wujem i knowania przeciwko ojcu. Bardzo dobrze się czyta. McEwan należy do moich ulubionych autorów. Historię Hamleta opisał też John Updike w "Gertrudzie i Klaudiuszu", bardzo lubię tę powieść. Updike lata całe był moim ulubionym autorem, chociaż napisał też kilka powieści, których nie lubię. Martina jeszcze nie czytałam. | |
01 Sty 2017 o 16:47 "Dziewczyna z pociągu" bardzo mnie rozczarowała. Tylu ludzi się nią zachwycało, miała takie dobre recenzje. Uległam i po nią sięgnęłam. Niestety, według mnie, to straszny kicz, a ekranizacja wcale nie poprawiła mojej oceny. No i jako wisienkę na torcie zostawiłam moją ukochaną "Pieśń lodu i ognia". Choć strasznie frustruje mnie tempo Martina w pisaniu kolejnych części, to jednak będę jedną z pierwszych osób, która powiększy o nie swój księgozbiór. | |