Przejdź do komentarzypocztówka
Tekst 78 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-10-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1734

zepchnąłem jutro także nie trafisz

nie piłaś to nie wiesz wylałem błahy powód

z życia drobiazgów

klucze z których już sypie się rdza

cerata wytarta brudną ścierką błyszczy jak nowa


co jest z tym czasem

umyka gdy patrzę z uwagą

gdyby ktoś chciał zobaczyć

jest nad morzem i tak szumi


wystawiam oczy na licytację

i jedną dłoń którą za długo trzymałaś

jak pszczoła nadrabiam braki w czerwieni

słoneczną pogodą


może nie jest jeszcze za późno

zostać odbiciem bezchmurnego nieba

lub tylko modlitwą nieważne w jakiej intencji


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wiersz i ilustracja niczym brokat. Ten z sukien renesansowych dam na obrazach dawnych mistrzów :)
avatar
Pocztówka (patrz tytuł) zawsze przychodzi poniewczasie, bo

żaden listonosz nie jest oblatywaczem ponaddźwiękowych odrzutowców.

Liryka rozstania - piękny wiersz o resetowaniu pamięci, o już minionym /chybionym/ czasie przeszłym, co to jak stara ścierka na błyszczącej ceracie nowizny wciąż pozostawia swoje brudne smugi.

Co jest z tym czasem?
Umyka, gdy patrzę z uwagą.

(vide odpowiedni fragment)

Ps. Literówka w 1. wersie
avatar
wystawiam /swoje/ oczy na licytację
i /odciętą/ jedną dłoń którą za długo trzymałaś

Desperacka, zawsze krwawa próba, by zapomnieć, jak pocztówka i/lub pożółkły stary list/ek/, zroszony łzami - nadal powracają i powracają,

bo to nasz bumerang.

Stara ludowa mądrość głosi:

Widziały gały, co sobie brały. Wystawianie ich wraz z dłonią na licytacji niczego nie zmienia, bo zła pamięć jest jak Nemezis, która - zawsze spóźniona - wymierza sprawiedliwość wyłącznie post factum
© 2010-2016 by Creative Media
×