Przejdź do komentarzyŚwieże bułeczki
Tekst 67 z 76 ze zbioru: Tomik wierszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-02-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1100

Świeże bułeczki


Pewien młody, proszę pana

po bułeczki chodził z rana.

Bo w piekarni proszę pana,

świeże bułki są od rana.

Tam sprzedaje piękna, zdrowa,

młoda pani piekarzowa.

Świeże bułki mu podaje

aż młodemu w spodniach staje.

Już nie ważne bułki z ciasta,

myśli - jaką ma niewiasta?

Czy ma świeżą teraz z rana,

czy też była` spożywana`?

Męża przecież ma starego

on już raczej nie do tego.

Więc ten młody - drogi panie,

chciał ją` spożyć` na śniadanie.

Ciągle bułki więc kupował

aż bułeczki jej spróbował.




  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bułeczka młodej piekarzowej starego z rana - to świetna młodego zasłonna dymna parawana
© 2010-2016 by Creative Media
×