Przejdź do komentarzyNie takie skomplikowane wino.
Tekst 1 z 1 ze zbioru: OoczyLiśCie
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2015-06-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1061

Ludzie! Ja...

Ludzie, ja...


... nie chcę wam nic sprzedać, chcę tylko z wami, nie was... zagadać. Najpierw ja coś powiem.


Zanim coś powiem pojedyńczy, podwójni, potrójni agenci, psychiatrzy, psycholodzy, terapeuci uzależnień proszę opuscić lokal. Wychodzić pojedyńczo z lokalu, a jeżeli kwestionujecie, to że jesteśćie w lokalu, jeżeli sklepienie niebieskie was nie zadasza i uformowania terenu was nie ograniczają, to wejdźcie do lokalu. Do kościoła, może być...


Mężczyźni! Kobiety!

Mężczyzna jest mężczyzną. Kobieta jest kobietą.

Mężczyzna jest mężczyzną dopóki zdobywa, nie chodzi o komentarze na publixo.

Gdy mężczyzna nie zdobywa, to niewieścieje.


Kobieta też zdobywa, ale inaczej niż mężczyzna. Oczywistość tę, że kobieta jest słabsza od mężczyzny, starożytni wskazali w starożytności. Platon, Arystoteles, i tak dalej, i tak wcześniej.

Kobieta zdobywa, kiedy myślisz że ty ją zdobywasz, to też ktoś już musiał udowodnić i powiedzieć.

Ale czasy się zmieniły, kobiety zdobywają, tylko że kiedy zdobywają, tracą swoją naturalną kobiecość, stają się męskie, ale męskość to cnota, więc...


Rycerze! Rycerki!


To idźcie do kościoła, może być. Ja tam chodzę, nie tylko po to, żeby posłuchać kapłana, popatrzeć na freski, bo tam pradawna energia. Ja tam chodzę bo się uparłem, zawziąłem. Chyba z przekonania tam chodzę. Tym co tam nie chodzą, racjonalistom... powiedzmy, powiem, że tam się opłaca chodzić. Chyba.


Lepsza taka świątynia, niż świątynia próżności, gdzie za kapłanów robią manekiny, albo inne statuy zniewolenia. Dość łatwo jest sprawić sobie szaty kapłana. Jesteś, bo coś masz, na sobie, przy sobie. Trudno.


Są jeszcze świątynie cielesnej rozpusty, te już lepsze, ale nie wskazane.


Ludzie, kobiety, wampy, pycholodzy, psy, kocice, armio rzymskiej wiary, kuguary, zdziry, rusałki, mopsy, syreny, nie pijcie krwi, lumpy, wampy, wapmiry, pijcie wino, niech was wyzwoli. Na prawdę. Zostawcie krew i energię, akysh i na raz. Białe twarze, czerwone, fioletowe twarze, o pospolite ruszenie głową idzie.





  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Mososyrena z lampką wina niemszalnego. tak utożsamiam się po części, a po części nie.
Fajny tekst :)
avatar
Mososyrena... cóż, ososyrena, póki co nie rozumiem. Ale wielkie dzięki, żeś się pojawiała, miód i malina.
avatar
Tym razem "poprawność językowa" zawiodła :))) Niemniej, tekst super. Jakbym czytała Tadeusza Gajcego :)))

Serdecznie :-)
avatar
O Walkirie... o Medyceusze...
w pełnię serca, słowa niewydmusze.
avatar
Tekst świetny i napisany z polotem. Jak już zaznaczyły poprzedniczki, trochę zawiodła poprawność językowa.
"Nie wskazane", podobnie jak "na prawdę" piszemy łącznie. Piszemy też "pojedynczy", a nie "pojedyńczy. Tak, o ile sobie dobrze kojarzę, mówią na Kielecczyźnie. Ponadto brakuje przecinków przed: że ty, bo się; zbędne są przecinki przed: i tak, niż świątynia, albo, na sobie.
Błędów zebrało się sporo, ale niech tam. Obniżam ocenę tylko minimalnie.
© 2010-2016 by Creative Media
×