Przejdź do komentarzyLuna
Tekst 34 z 42 ze zbioru: Muzyka dwunastu miesięcy
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-10-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1686

To nie pełnia

balonem panów Montgolfier

odęta - zawiesiła się

białym pęcherzem na linach blasku -


Ani drzew niemych

srebrne reliefy które

kosmiczny oprószył kurz

ponieważ Wszechświat pustki nie zna - -


Ani chmur pościel zgnieciona

(gdy z przypływem nadchodzą burze)

a Księżyc-Luna inkubem dręczona

tuli w promieniach erotyczne iluzje - - -


Ani pod wojłokiem

z lazuru utkanym - schowany

przed słonecznikiem nów niby

żądło co jabłek wonią nabrzmiewa - - -


Lecz jedynie

z (handy) - mojej komórki

pozytywka cylinderkiem nawija

Księżycową Sonatę - - -

Pana Ludwiga van Beethovena

- - -

podzwaniając - - -

- - - wołając

cząsteczkami Światła - - -

- - -


19.08.2007

  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tak, "gdzieś i kiedyś" tu był... Do listopada 2013 ;)))
avatar
Bardzo obrazowy - sporo tych fotonów w różnych aspektach:)

Pozdrawiam:)
avatar
nie jest teoretykiem i dlatego, jeśli nie mimo to wiersz najbardziej kojarzy się mi z kunsztowną budowlą :)
avatar
Bogato i treściwie, muzycznie - dwa razy czytałem .
avatar
w ogóle nie dla mnie
avatar
dobry tekst:)
nie bardzo lubię się* w klauzuli wersu, może zamiast zawiesiła się* - zawisła*
avatar
"Zawisnąć", Piotrze, to można... na szubienicy ;-)))
avatar
Przepraszam, nie "Piotrze", a P.S. ;-)))

Gapiostwo swoje już uprzednio wyjaśniłam :-)))

Bardzo serdecznie :-)))
avatar
Pięknie, melodyjnie i obrazowo. jestem urzeczona :) Pozdrawiam :)
avatar
Nie wiem,co jest nawiasowo zamknięte-jakiś dodatek?
© 2010-2016 by Creative Media
×